Aktualności
15.02.2020

Pagani Imola Potęga technologii

Po kilkunastu latach od premiery pierwszej Zondy R włoskie Pagani Automobili wróciło na tory wyścigowe w celu przygotowania jeżdżącego laboratorium, które przysłuży się przyszłym modelom marki. Mowa o ekstremalnym coupe noszącym nazwę jednego z najsłynniejszych torów: Imola. Maszyna zostanie oddana w ręce zaledwie pięciu klientów.

W najbliższych latach oferta Pagani Automobili ma rozrosnąć się do kilku modeli, w tym auta elektrycznego, co oznacza, że do nieuchronnego końca zbliża się historia modelu Huayra, który zadebiutował w 2011 roku. Od tamtego czasu na świat przyszła ekstremalna Pagani Huayra BC, opracowana niemal od zera Huayra Roadster oraz Roadster BC. Węglowo-tytanowy kadłub tego ostatniego modelu był punktem wyjścia dla modelu Imola, przy okazji którego opracowano nowe materiały kompozytowe oraz nowe metody produkcji i obróbki elementów wykonanych z różnych stopów metali (to wszystko ma zaprocentować w przyszłości). Swoją nazwę maszyna zawdzięcza torowi wyścigowemu z regionu Emilia Romagna, który oficjalnie znany jest Autodromo Internazionale Enzo e Dino Ferrari. Na Imoli odbyły się wszystkie GP San Marino w ramach mistrzostw świata Formuły 1. W wyniku wypadku w 1994 roku zginął tu Ayrton Senna.

Pagani Imola

Imola dopuszczona jest do zwykłego ruchu drogowego, ale to bestia, która narodziła się na torze wyścigowym. Pagani chwali się, że w warunkach pełnego obciążenia prototyp pokonał na torze ponad szesnaście tysięcy kilometrów, a efektem końcowym prac jest pojazd, z którego prowadzeniem poradzą sobie nawet zwykli zjadacze chleba. Imolę rozbudowano pod względem aerodynamicznym, zaopatrzono w przeprojektowane zawieszenie z adaptacyjnymi amortyzatorami, nowy układ hamulcowy opracowany z Brembo, nowe ogumienie od Pirelli i pokryto nową farbą, która pozwoliła pozbyć się około pięciu kilogramów. Na sucho samochód waży niecałe 1,2 tony.

Pagani Imola

Najnowsze Pagani zasila wolnossąca, widlasta "dwunastka" o pojemności sześciu litrów, pod którą podpisuje się Mercedes-AMG. Silnik daje z siebie jeszcze więcej niż poprzednio. Jego maksymalna moc sięga 838 koni mechanicznych, a maksymalny moment obrotowy dochodzi do 1100 niutonometrów! Napęd na tylną oś przenosi 7-stopniowa, sekwencyjna, zautomatyzowana skrzynia od Xtrac z łopatkami przy kierownicy. Pagani Imola wyjedzie na drogi w liczbie zaledwie pięciu egzemplarzy, które sprzedano na długo przed ujawnieniem auta. Cena? Każda sztuka wiąże się z pozbyciem się pięciu milionów euro plus podatki (aktualnie to równowartość ponad dwudziestu jeden milionów złotych). Imolę będzie można zobaczyć na własne oczy podczas tegorocznego salonu samochodowego w Genewie.

Aktualizacja 28.02.2020 / Na trzy dni przed pierwszymi dniami prasowymi odwołano tegoroczny salon samochodowy w Genewie, który miał być otwarty dla zwiedzających w dniach od 5 do 15 marca. Wystawa nie odbędzie się z powodu epidemii koronowirusa SARS-CoV-2, który zaczął się rozprzestrzeniać kilka miesięcy temu z Chin na całą kulę ziemską. W tym tygodniu zanotowano pierwsze przypadki zachorowań na terenie Szwajcarii, w związku z czym wydano rządowe rozporządzenie o czasowym zakazie organizacji imprez masowych, ściągających ponad tysiąc uczestników.

Skomentuj na forum
Ostatnie wiadomości Prezentacje