Pagani Zonda HP Barchetta

Pagani Zonda HP Barchetta

  • 800 KM
  • 850 Nm
  • ? s
  • ? km/h
Przybliżony czas czytania: 4 minuty i 30 sekund.

W marcu 2011 roku na wystawie samochodowej w Genewie zadebiutowało super coupe Huayra, drugi zupełnie nowy model w historii włoskiego Pagani Automobili, za którym stoi Horacio Pagani. Huayra z podwójnie turbodoładowanym, 730-konnym V12 od AMG miała na stałe zastąpić Zondę, której kolejne ewolucje produkowano nieprzerwanie od 1999 roku. To zadanie okazało się jednak znacznie trudniejsze, niż mogło się wydawać.

Ostatnią, drogową Zondą w regularnej produkcji miała być limitowana do zaledwie trzech egzemplarzy, pokazana w 2010 roku Zonda Tricolore, w której wykorzystano węglowo-tytanowy kadłub i wolnossące V12 od AMG o pojemności aż 7,3 litra i mocy 670 koni mechanicznych. I pod pewnymi warunkami można się zgodzić, że taką była. Ale ewolucja Zondy trwała przez kolejne lata w najlepsze, a zakłady Pagani regularnie opuszczały budowane na specjalne zamówienia pojedyncze egzemplarze, które wyróżniały się rozwiązaniami stylistycznymi, aerodynamicznymi i technicznymi. Lista tego typu pojazdów, które budowano na zupełnie nowych podwoziach lub tworzono przez gruntowną modernizację starych, w niektórych przypadkach zniszczonych w wyniku wypadków, ciągnie się w nieskończoność: Zonda 760 RS, Zonda Absolute, Zonda LM, Zonda Aether, Zonda Fantasma, Zonda HH, Zonda Nero, Zonda RAK czy Zonda 760 LH dla Lewisa Hamiltona, mistrza świata Formuły 1.

Wszystko wskazywało na to, że ani klienci Pagani ani sama fabryka nie mają ochoty na pożegnanie się z Zondą, której poświęcono oddany projektom specjalnym oddział Uno-di-Uno. Nieustający napływ zamówień i postęp technologiczny skłoniły w końcu samego Horacio Pagani'ego do przygotowania zupełnie nowej, kolekcjonerskiej wersji Zondy. Była nią Zonda HP Barchetta, którą pokazano latem 2017 roku podczas konkursu elegancji w Pebble Beach, model inspirowany wyścigowymi barchettami z lat pięćdziesiątych. Kilka miesięcy później HP Barchettę pokazano przed jeszcze większą publicznością na salonie samochodowym w Genewie, a latem na Festiwalu Prędkości w Goodwood.

Wzorem wielu poprzednich, unikatowych Zond w nazwie Barchetty znalazły się inicjały osoby, która wymarzyła sobie właśnie taki model. To sam Horacio Pagani, dla którego była to kolejna okazja do pokazu technologicznych i artystycznych możliwości firmy, którą założył w 1992 roku po opuszczeniu Lamborghini... oraz przypieczętowania swoich sześćdziesiątych urodzin. HP Barchettę z odkrytym nadwoziem wyróżniają częściowo zakryte koła na tylnej osi, wlot powietrza nad głowami kierowcy i pasażera, duże wloty w przedniej masce, niewielkie skrzydło i szeroki dyfuzor z tyłu, nowe felgi w różnych kolorach zależnie od strony samochodu, dodatkowe tylne światła w stylu Zondy LM oraz nisko ścięta przednia szyba i szyby boczne. Samochód zbudowany jest na kadłubie produkowanym z włókien węglowych i tytanu z ramami pomocniczymi z tyłu i z przodu ze stali chromowo-molibdenowej. Cała karoseria wykonana jest z odsłoniętych włókien węglowych z możliwością przybrania innego koloru, niż tylko czarny. Na sucho Barchetta waży tylko 1250 kilogramów.

Nieodłącznym elementem każdego Pagani z rodziny Zonda i Huayra jest widlasta dwunastka produkcji AMG. W przypadku modelu HP Barchetta mamy do czynienia z wolnossącym silnikiem V12, który współpracuje z nowym układem wydechowym, ręczną skrzynią o sześciu biegach oraz samoblokującym się mechanizmem różnicowym. Dokładna specyfikacja jednostki napędowej pozostaje tajemnicą. Nieoficjalnie: jakieś 800 koni mechanicznych oraz 850 niutonometrów. Napęd przenoszony jest wyłącznie na tylne koła ze specjalnie przygotowanym ogumieniem Pirelli P Zero Corsa. W standardzie mamy między innymi układ hamulcowy z węglowo-ceramicznymi tarczami od Brembo, regulowane zawieszenie z amortyzatorami firmy Öhlins oraz aluminiowe, mocowane centralnie felgi produkcji APP Tech.

Pagani Automobili zaplanowało, że wyprodukuje tylko trzy egzemplarze HP Barchetty w cenie - według licznych plotek i spekulacji - dochodzącej do kilkunastu milionów euro. Pierwsza sztuka z błękitno-czarną karoserią i biało-błękitnym wnętrzem na podwoziu numer 134 miała być przeznaczona dla samego Horacio Pagani'ego. Na fotelach auta znalazły się pasy w szkocką kratę. To ukłon w stronę wyścigowych samochodów Mercedes-Benza, które między innymi w Formule 1 w latach pięćdziesiątych prowadził Juan Manuel Fangio, jeden z mentorów Pagani'ego. To właśnie jemu dedykowana była pierwsza Zonda (samochód oryginalnie miał nazywać się Fangio, ale po śmierci kierowcy w 1995 roku zrezygnowano z tego pomysłu). Kolejne dwie sztuki w bliżej nieokreślonej specyfikacji mają być ukończone najwcześniej w 2021 roku. Ich właściciele mieliby być wyłonieni na drodze zamkniętej licytacji.

Tekst: Przemysław Rosołowski
Ostatnia aktualizacja: 02.01.2021

Skomentuj na forum
Galeria (zdjęć: 35) Zdjęcia: Pagani Automobili, Newspress Dane techniczne i osiągi
Rocznik2017
Typlimitowane (3)
UKŁAD NAPĘDOWY
Silnik spalinowyV12 60° AMG
  Położeniecentralne
  Pojemność7291 cm³
  Moc800 KM
  Moment obrotowy850 Nm
Skrzynia biegówmanual 6
Napędtył
WYMIARY
Masa1250 kg
Długośćbrak danych
Szerokośćbrak danych
Wysokośćbrak danych
OSIĄGI
0-100 km/hbrak danych
Prędkość maks.brak danych
Inne prezentacje