McLaren Elva

McLaren Elva

  • 815 KM
  • 800 Nm
  • ? s
  • ? km/h
Przybliżony czas czytania: 6 minut i 40 sekund.

W roku 1958 do Europy przybył niejaki Bruce McLaren, utalentowany, 20-letni kierowca z Nowej Zelandii, który na cały wyjazd zasłużył sobie sukcesami w kraju. Wkrótce za nimi przyszły kolejne: wygrane w ówczesnej Formule 3, Formule 2 i szybki awans oraz kolejne wygrane w młodej Formule 1, w tym tytuł wicemistrza. W mistrzostwach świata od samego początku związany był z Cooperem, a gdy w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych ta współpraca zaczęła wygasać, założył własny zespół i zakład budujący samochody wyścigowe, nie tylko na potrzeby Formuły 1.

Pierwsze, jednoosobowe bolidy McLarena zostały oparte na starych Cooperach z silnikami Climaxa i były budowane przez zaledwie kilkuosobową ekipę. Wyścigowe samochody sportowe, dla których pierwszym celem był północnoamerykański puchar Can-Am, stały się z miejsca przebojem... i problemem, ponieważ wznieciły zapotrzebowanie, któremu firma nie mogła sprostać. McLaren, któremu brakowało już ludzi, powierzył ich małoseryjną produkcję brytyjskiej marce Elva. Firma ta powstała blisko dziesięć lat wcześniej i rywalizowała przede wszystkim ze sportowymi Lotusami. Jej nazwę wzięto od francuskiego "elle va" - w wolnym tłumaczeniu "ona pędzi". Budowane przez nią maszyny charakteryzowały się lekką konstrukcją z otwartą karoserią ze śladowymi drzwiami oraz owiewkami, a także potężnymi silnikami od Chevroleta lub Oldsmobile'a, które umieszczono za kierowcą. Elva odeszła ostatecznie w niebyt w okolicach roku 1968. Pół wieku później pamiętali o niej tylko najbardziej zainteresowani... oraz utworzone w 2010 roku McLaren Automotive, które przejęło prawa do marki i posłużyło się nią gdy przyszło do nazwania jednego z najbardziej spektakularnych modeli w jego krótkiej historii.

McLaren Elva, ujawniony w połowie listopada 2019 roku, pozostaje wierny samochodom wyścigowym, do których tak dumnie nawiązuje. Nie ma dachu, nie ma przedniej szyby, nie ma bocznych szyb, nie ma pełnowymiarowych drzwi, a jego dwuosobowa kabina i karoseria przenikają się wzajemnie. Więź człowieka z maszyną przybiera tu bardzo osobliwy i osobisty wymiar, a wszystkie wrażenia na dobre i złe potęgują siły natury. Negatywne aspekty takiego podejścia do życia redukować ma układ Active Air Management System. To system, który wciąga powietrze nosem, przetłacza je przez plątaninę kanałów i wypluwa przez otwory w przedniej masce, tworząc z pomocą ruchomego deflektora ochronną bańkę powietrza nad i w koło kabiny. AAMS aktywuje się automatycznie przy większych prędkościach, a kierowca może go również włączyć lub wyłączyć ręcznie. Razem z AAMS współpracują systemy chłodzenia, obejmujące dwa radiatory przed przednimi kołami oraz dwa radiatory przed tylnymi kołami.

W hierarchii drogowych McLarenów nowy model wpisuje się w najwyższy segment, Ultimate Series, który przed nim zajęły hybrydowe modele P1, spartańskie Senna oraz luksusowy Speedtail, wszystkie z zamkniętymi karoseriami. Pierwszy roadster w tej grupie został zbudowany na przygotowanym specjalnie dla niego, węglowym kadłubie na bazie Monocell II. Z paneli z włókien węglowych, niektórych o grubości zaledwie 1,2 milimetra, wykonano również całą karoserię oraz liczne elementy wnętrza, jak tunel środkowy czy szkielet foteli. Z tyłu ukryto ruchome, szerokie skrzydło, które może służyć jako hamulec aerodynamiczny i którego położenie zależy m.in. od aktywności AAMS. Cała podłoga samochodu jest od zewnątrz płaska aż do tylnej osi, na wysokości której zaczyna się wydajny dyfuzor. Za głowami kierowcy i pasażera skrywa się niewielka przestrzeń bagażowa, mieszcząca na przykład kask kierowcy, oraz pałąk bezpieczeństwa, który daje o sobie znać dopiero w razie dachowania.

Standardem są 390-milimetrowe, węglowo-ceramiczne tarcze hamulcowe rodem z Senny, których produkcja zajmuje długie tygodnie, zaciski hamulcowe z tytanowymi tłoczkami, 10-ramienne felgi, ogumienie Pirelli P Zero, elektro-hydrauliczne wspomaganie kierownicy, adaptacyjne, hydrauliczne zawieszenie w systemie Proactive Chassis Control II, fabryczna aplikacja telemetryczna, kamera cofania i takie systemy jak Variable Drift Control, który pozwala zetrzeć ogumienie na proch. Evla ma być najlżejszym, drogowym McLarenem w historii, ale szczegółowe dane na ten temat poznamy dopiero w przyszłości.

Sercem Elvy jest podwójnie turbodoładowane V8 o pojemności czterech litrów, które wywodzi się z drogowego modelu Senna i torowego Senna GTR. Silnik charakteryzuje się płaskim wałem korbowym, suchą miską olejową, odchudzonymi wałkami rozrządu, korbowodami i tłokami oraz nowym układem wydechowym z tytanu i Inconelu z elementami wyprodukowanymi w technologii druku 3D, który ma cztery wyloty: dwa wycelowane w Słońce w komorze silnika, dwa z tyłu samochodu. Moc aż 815 koni mechanicznych i moment obrotowy 800 niutonometrów przenoszone są wyłącznie na tylną oś za pomocą 7-stopniowej skrzyni biegów z funkcją szybkiego startu, która będzie szczególnie przydatna w sprintach do setki czy 200 kilometrów na godzinę. Według wstępnych deklaracji McLarena pierwszą barierę przekroczymy w niespełna trzy sekundy, drugą w zaledwie 6,7 sekundy!

Do wyboru będzie kilka trybów pracy podwozia oraz układu napędowego: Comfort, Sport oraz Track. W trzech różnych trybach pracować będzie również kontrola trakcji, a do dyspozycji mamy także system DRS, pozwalający za mniejszenie oporów powietrza do minimum. Elvę wprowadzimy w odpowiedni nastrój za pomocą przełączników rozmieszczonych przy desce rozdzielczej oraz na tunelu środkowym, a całą komunikację usprawnią dwa cyfrowe wyświetlacze, w tym jeden o przekątnej ośmiu cali, umieszczony na środku na ramieniu, które pozwoli na zwrócenie go w stronę kierowcy. Długa lista opcjonalnych talentów maszyny obejmie takie dodatki, jak przednią szybę, 6-punktowe pasy bezpieczeństwa, tapicerkę z oddychającego materiału Ultrafabric, sprzęt grający, 5-ramienne felgi, ogumienie Pirelli P Zero Corsa, system pozwalający na chwilowe zwiększenie prześwitu oraz takie ekstrawagancje, jak karoseria w nagim karbonie, tabliczki z logotypami z 18-karowego złota lub platyny czy osłona termiczna komory silnika z 24-karatowego złota. Na indywidualne życzenia odnośnie wyposażenia i wykończenia każdej sztuki będzie odpowiadał oddział McLaren Special Operations.

Zgodnie z filozofią Ultimate Series model Elva będzie zabawką bardzo limitowaną i niezwykle kosztowną. McLaren Automotive zamierza wyprodukować tylko 399 egzemplarzy w cenie co najmniej 1,425 miliona funtów każdy, w tym VAT (w chwili premiery to równowartość prawie 7,1 miliona złotych). Pierwsze sztuki mają zostać oddane w ręce klientów - zapewne równie podekscytowanych co przerażonych - pod koniec roku 2020. Samochody będą rozprowadzane przez przeszło 80 przedstawicieli marki w ponad 30 krajach całego świata.

Tekst: Przemysław Rosołowski
Ostatnia aktualizacja: 13.11.2019

Skomentuj na forum
Galeria (zdjęć: 10) Zdjęcia: McLaren Automotive Dane techniczne i osiągi
Rocznik2019
Typseryjne (499)
Cena1,425 mln £
SILNIK i NAPĘD
Silnik spalinowyV8 twinturbo
  Położeniecentralne
  Pojemność3994 cm³
  Moc815 KM
  Moment obrotowy800 Nm
Napędtył
Skrzynia biegówSSG 7
WYMIARY
Masabrak danych
Długośćbrak danych
Szerokośćbrak danych
Wysokośćbrak danych
OSIĄGI
0-100 km/hbrak danych
0-200 km/h6.7 s
Prędkość maksymalnabrak danych
Inne prezentacje