Aktualności
04.07.2019

De Tomaso P72 Maszyna czasu

W ostatnich kilkunastu latach byliśmy świadkami kilku prób wskrzeszenia De Tomaso, kilku przejęć praw do marki, gróźb zahaczających o namacalne zapowiedzi SUV'ów i akcji związania jej zacnej historii z przedsięwzięciami, które nie mają z nią nic wspólnego. Dziś wygląda na to, że mamy to wszystko za sobą: oto zupełnie nowe, nostalgiczne De Tomaso P72!

Markę, którą sześćdziesiąt lat temu powołał do życia Alejandro de Tomaso, kojarzymy przede wszystkim ze sportowym coupe Pantera. Firma działała prężnie do 2004 roku, kilku miesięcy po śmierci de Tomaso, po której znalazła się w tarapatach. Od tamtej pory na wskrzeszenie De Tomaso znalazło się kilku chętnych, pokazano nawet prototypy nowych modeli, ale do produkcji seryjnej nie wszedł żaden z nich. Dziś, od 2014 roku marka De Tomaso należy do chińskiego Team Venture, pod którego skrzydłami znajduje się również Apollo Automobil, powstałe po przejęciu niemieckiego Gumperta i współpracujące od niedawna z HWA, zakładem słynącym z wyścigowych i sportowych samochodów Mercedes-Benza. Z okazji 60-lecia marki na tegorocznym Festiwalu Prędkości w Goodwood pokazano jej pierwszy, zupełnie nowy model w tym stuleciu: coupe P72.

De Tomaso P72

Pojazd, inspirowany wyraźnie wyścigowymi prototypami z lat sześćdziesiątych, ma być bezpośrednią kontynuacją modelu P70 z 7-litrowym motorem Chevroleta, który powstał w 1964 roku po połączeniu sił De Tomaso i Carrolla Shelby. Linie nowego P72 zaprojektował Jowyn Wong z Apollo Automobil, którego zespół odpowiada również za podwozie maszyny. Coupe bazuje na autorskim, węglowym kadłubie, na którym zbudowany jest również Apollo IE, i zasilane jest bliżej nieokreślonym, umieszczonym centralnie silnikiem, który współpracuje z ręczną skrzynią biegów. Nieoficjalnie mówi się, że to ta sama jednostka, co w IE: wolnossące V12, dostrojone przez HWA o mocy w przedziale od 700 do 800 koni mechanicznych.

De Tomaso P72

Prototypowe P72 przez kilka najbliższych dni będzie jeździć po Goodwood, zbierając przy okazji chętnych na zakup. De Tomaso deklaruje, że planuje wypuszczenie tylko 72 egzemplarzy w cenie w okolicach 750 tysięcy euro za wersję podstawową (obecnie to prawie 3,2 miliony złotych). Pełną specyfikację kolekcjonerskiego modelu poznamy w przyszłości, a na chwilę obecną można już wpisywać się na listę chętnych i wpłacać bliżej nieokreśloną zaliczkę. To początek nowej ery De Tomaso Automobili: zespół odpowiedzialny za powrót marki planuje już swoją przyszłość i kolejne modele, które mają być dostępne przez sieć oficjalnych dealerów rozsianych po całym świecie.

Skomentuj na forum
Ostatnie wiadomości Prezentacje