Aktualności
04.05.2012

Arrinera Jeszcze rok

Projekt polskiego supercoupe marki Arrinera, którego prototyp pokazano prawie 11 miesięcy temu i do którego rękę przykłada sam Lee Noble, ma się całkiem nieźle. Prace nad autem idą do przodu, a lista chętnych liczy już kilkaset nazwisk, do których pierwsze sztuki mają trafić pod koniec przyszłego roku.

Obecnie cały zespół Arrinera Automotive we współpracy z Lee Noble oraz najbardziej zaangażowanymi klientami pracuje nad modernizacją pierwotnego projektu i testami, dzięki którym maszyna wejdzie do produkcji. Wersja seryjna ma być gruntownie przeprojektowana w warstwie technologicznej. Znikną między innymi unoszone do góry drzwi, których miejsce zajmą drzwi otwierane w tradycyjny sposób.

Arrinera

Według przedstawionych przy okazji premiery, orientacyjnych danych model Arrinera, nie mający ciągle swojej nazwy, ma być napędzany 6,2-litrowym V8 od General Motors. Silnik ma rozwijać 650 KM, a w wersji wzmocnionej okrągłe 700 KM. Przy masie tylko 1300 kilogramów miałoby to pozwalać na rozpędzenie się do 100 km/h w zaledwie 3,2 sekundy i prędkość maksymalną 340 km/h. Rozpędzenie się do 200 km/h ma być kwestią niecałych dziewięciu sekund.

Arrinera

Do chwili obecnej firma zebrała już ponad 400 osób i firm zainteresowanych kupnem samochodu. Wybrana została już także fabryka w Polsce, w której auto będzie produkowane, ale jej nazwa objęta jest na razie tajemnicą handlową. W podstawowej wersji auto ma kosztować około 510 tysięcy złotych, a jego głównymi rynkami zbytu mają być Chiny, Bliski Wschód i Wielka Brytania. Pierwsze sztuki mają trafić do właścicieli najszybciej w drugiej połowie przyszłego roku.

Skomentuj na forum
Ostatnie wiadomości Prezentacje