Bensport La Sarthe

Bensport La Sarthe

  • 147 KM
  • 367 Nm
  • 12.5 s
  • 185 km/h
Przybliżony czas czytania: 5 minut.

Przed drugą wojną światową samochody Bentley'a stawały na podium 24-godzinnego wyścigu Le Mans osiem razy. Do roku 1930 włącznie wygrały pięć razy. A później nastały lata chude. Pod koniec roku 1931 podupadłą finansowo firmę przejął Rolls-Royce, skończyły się wycieczki na tory wyścigowe całej Europy, a cztery lata później Walter Owen Bentley opuścił całe przedsięwzięcie i dołączył do Lagondy, która wygrała w Le Mans w 1935 roku.

Samochody Bentley'a, które tuż przed upadkiem firmy dorobiły się aż 8-litrowych silników o mocy 220 koni mechanicznych, stały się w tym czasie echem dawnej świetności. Pierwszy model pod skrzydłami Rolls-Royce'a korzystał z mechanizmów produkcji nowego właściciela, w tym silnika o pojemności niespełna trzech litrów. Już w trakcie wojny przygotowano model Mark V, który wszedł na rynek w większej ilości egzemplarzy pod koniec lat czterdziestych, a na przełomie dekad Bentley'e przyjęły postać klonów Rolls-Royce'ów. O wyścigu Le Mans w tym czasie nikt nie myślał... oprócz tych, którzy trzymali Bentley'e w swoich garażach.

Pierwsze, powojenne Le Mans w 1949 roku na wysokiej, szóstej pozycji ukończył powstały w jednym egzemplarzu, opływowy Bentley Embiricos, który został zbudowany na specjalne zamówienie pewnego milionera jedenaście lat wcześniej. W roku 1950 na mecie pojawiły się dwa prywatne Bentley'e, w tym przedwojenny TT, a rok później jeden. Podobnych inicjatyw ze strony Bentley'a brakowało, a starty prywatnych załóg stały się kilkanaście dekad później inspiracją dla brytyjskiego warsztatu Bensport z Somerset, który postanowił nagiąć nieco historię.

Korzenie firmy Bensport sięgają końca lat pięćdziesiątych, w których sprzedawany był słynny R-Type Continental, jeden z najwspanialszych, brytyjskich grand tourerów wszech czasów, którym jeździł książkowy James Bond. Jej nazwa jest jeszcze starsza: w latach trzydziestych pod kryptonimem "Bensport" ukrywał się projekt sportowego modelu Bentley'a, który nigdy nie doszedł do skutku. Specjalnością Bensport od początku działalności jest renowacja klasyków, wśród których znajdziemy modele marek Bentley, Rolls-Royce, Jaguar i Alfa Romeo. W roku 2014 firma, prowadzona przez Roberta Perry'ego, pokazała coś z zupełnie innej beczki, coupe La Sarthe.

La Sarthe to Bentley, którego nigdy nie było. Maszyna łącząca serię R-Type Continental z 24-godzinnym, rozgrywanym na 13,6-kilometrowej pętli Circuit de la Sarthe wyścigu Le Mans, mogąca wprawić w konsternację niejednego znawcę brytyjskiej marki. Maszyna przypominająca o czasach, w których u producenta danego modelu można było zamówić jedynie podwozie, które ubierało się w karoserię u firm zewnętrznych. Bensport robi coś podobnego.

Samochód bazuje na oryginalnym, odrestaurowanym podwoziu z rodziny R-Type, które ubierane jest w zupełnie nową karoserię z kabiną dla dwóch osób oraz niewielką ławeczką z tyłu, na której można posadzić uszyty na miarę zestaw bagażowy. Rama z centralnymi, krzyżowymi poprzeczkami, obecna również w starszych modelach Mark VI, dysponuje niezależnym zawieszeniem kół przednich, sztywną osią napędową, twardszymi, niż oryginalnie resorami, dodatkowymi stabilizatorami na obu osiach i sprawniejszymi hamulcami. Karoseria wykonana jest ręcznie z aluminium według projektu Perry'ego, który dopieścił Tony Hunter ze studia projektowego Land Rovera i Jaguara. Wszędzie znajdziemy części wyciągnięte po latach zalegania prosto z magazynów Bentley'a - ogromna kierownica, przednia i tylna szyba, klamki, dwa wlewy paliwa z tyłu - oraz innych marek (wewnętrzne klamki od Jaguara E-Type).

Sercem auta jest sześciocylindrowy silnik o pojemności w zaokrągleniu 4½ litrów Bentley'a z modelu R-Type, w którym w ramach gruntownej renowacji poprawiono przede wszystkim pracę rozrządu. Rzędowa jednostka z dwoma gaźnikami SU została współcześnie połączona z nowym układem wydechowym i czterostopniową, ręczną skrzynią biegów (w opcji dostępny ma być automat). Motor przy 3,5 tysiącach obrotów na minutę dostarcza prawie 150 koni mechanicznych, a już przy 900 obrotach na minutę kręci się do 367 niutonometrów. La Sarthe waży około 1600 kilogramów, co oznacza, że jest o około 130 kilogramów lżejszy od R-Type Continentala. Auto rozpędza się do setki w czasie około 12,5 sekund i teoretycznie jest w stanie osiągnąć co najmniej 185 km/h.

Bensport planuje zbudować jedynie dziesięć egzemplarzy La Sarthe, które mają być łakomym kąskiem przede wszystkim dla posiadaczy jednej z 208 sztuk oryginalnego R-Type Continentala. Klienci będą mogli dostroić całe auto do własnych preferencji. Firma oferuje regulację zawieszenia, szeroki wybór materiałów wnętrza, deskę rozdzielczą z drewna lub aluminium, klimatyzację, nawigację, nowoczesny sprzęt grający, wspomaganie kierownicy, elektrycznie sterowane szyby, czujniki parkowania, podgrzewane fotele, a także zmiany stylistyczne, jak indywidualnie projektowana osłona chłodnicy. Oprócz podwozi Bentley'a bazą może być również Rolls-Royce Silver Dawn, w przypadku którego auto zostanie oznaczone jako Rolls-Royce. Budowa każdego egzemplarza będzie trwała co najmniej dwanaście miesięcy.

Tekst: Przemysław Rosołowski

[Ostatnia aktualizacja: 07.08.2015]
Skomentuj na forum
Galeria (zdjęć: 30) Zdjęcia: Bensport Dane techniczne i osiągi
Rocznik2014
TypBentley
Cena350000 £
SILNIK i NAPĘD
SilnikR8
Położenieprzód
Pojemność4566 cm³
Moc147 KM
Moment obr.367 Nm
Napędtył
Skrzynia biegówmanual 4
WYMIARY
Masa1600 kg
Długość? mm
OSIĄGI
0-100 km/h12.5 s
Prędkość maksymalna185 km/h
Inne prezentacje