Fiat S76

Fiat S76

  • 300 KM
  • ? Nm
  • ? s
  • 250 km/h
Przybliżony czas czytania: 5 minut i 10 sekund.

Jednym z najbardziej imponujących automobili przed pierwszą wojną światową, które rozkładały na łopatki konkurencję na prostych i w zakrętach, był Blitzen Benz. Niemiecki gigant z 21,5-litrowym silnikiem o mocy 200 KM rozwijał prędkość około 230 km/h, dzięki czemu zapisał się nie tylko jako zwycięzca wielu wyścigów, ale także jako samochód, który z powodzeniem wykorzystywano do bicia rekordów prędkości naziemnej. Nic więc dziwnego, że "Piorunujący Benz" znalazł sie na celownikach kierowców i konstruktorów po obu stronach Atlantyku i trafił pod ciężki ostrzał ze wszystkich stron. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Już w 1910 roku Barney Oldfield na plaży Daytona uzyskał prędkość 211,3 km/h, a podczas tej samej imprezy Bob Burman rozwinął 227,5 km/h, ale światowy rekord Benza ze względu na nie spełnienie wymogów regulaminu pozostał nietknięty (202,7 km/h). W europejskiej części świata największym zmartwieniem Benza miał być samochód o oznaczeniu S76, który już w 1909 roku w Turynie przygotował zakład Fabbrica Italiana di Automobili Torino.

Fiat w tym czasie rozwijał bardzo dobrze radzące sobie między innymi w zawodach Grand Prix samochody wyścigowe, ale z pojazdami do bicia rekordów miał niewiele wspólnego. Wobec nowego wyzwania Włosi sięgnęli po nowe środki, a konkretnie po jeden ze swoich największych silników z lotniczymi korzeniami, który nadziano na lekkie, drabinowe podwozie o niezbyt szczęśliwie dobranych proporcjach, o czym przekonano się później. Motor miał cztery, ustawione w rzędzie cylindry i pojemność aż 28,4 litrów - był to prawdopodobnie największy, wykorzystany w samochodzie silnik w okresie przed pierwszą wojną światową. Moc sięgała 300 koni mechanicznych przy 1900 obrotach na minutę!

Cały samochód zabudowano opływową, dwuosobową karoserią, która z racji wysokości silnika skutecznie zasłaniała kierowcy drogę i utrudniała uzupełnienie płynu w chłodnicy, do której wlew był na wysokości jakiś 175 centymetrów. Napęd na tylne koła przenoszono poprzez łańcuch oraz 4-stopniową, ręczną skrzynię biegów.

Śmiałków, którzy odważyli się poprowadzić blisko 2-tonową "Bestię z Turynu" było kilku, z samym Felice Nazzaro na czele. Już w pierwszych próbach na prostej udało się rozpędzić do okolic 200 km/h, ale prawie w każdym zakręcie nieprawidłowo wyważony samochód chciał stawać bokiem. W roku 1911 pojazd znalazł się w Wielkiej Brytanii na torze Brooklands, a także wystartował w plażowym wyścigu w Saltburn. Fiata poprowadził Pietro Bordino, który wziął później udział w nieudanych próbach bicia rekordów prędkości (najpierw zawodził samochód, potem aparatura pomiarowa, a w końcu pogoda).

W roku 1913 samochód, drugą sztukę zakupił Boris Soukhanoff, rosyjski książę, który sprowadził auto do Moskwy. Do tego czasu S76 miał rozwinąć podczas testów producenta aż 248 km/h, ale wyniku tego nie potwierdzają żadne, oficjalnie pomiary. Soukhanoff zamierzał poprowadzić samochód własnoręcznie, ale szybko przekonał się, że brakuje mu do takiego wyzwania umiejętności. Rosjanin pojawił się we Francji, gdzie zatrudnił Arthura Duray'a. Duray startował we włoskim potworze na torze Brooklands, a później wraz z właścicielem przeprowadzał próby prędkości maksymalnej w Belgii (w aucie zastosowano wtedy m.in. opływową obudowę chłodnicy). W grudniu udało rozpędzić się do 211,6 km/h, ale rekord nie mógł zostać uznany. Zabrakło do tego przejazdu w drugą stronę, który uniemożliwiło rozregulowanie ustawianego godzinami sprzętu pomiarowego.

Niedługo później w Blitzen Benzie padł kolejny rekord, wybuchła pierwsza wojna światowa, a oryginalny S76 powrócił na stałe do Turynu. Pierwszą sztukę wraz z innymi samochodami wyścigowymi całkowicie rozmontowano tuż po wojnie (powszechna praktyka mająca chronić własne osiągnięcia techniczne przed dostaniem się w ręce konkurencji). Druga miała w okolicach roku 1925 powędrować do Meksyku lub Australii, gdzie po modyfikacjach występowała jako "Fiat Racing Special". Obecnie samochód znajduje się w kolekcji Duncana Pittaway'a w Wielkiej Brytanii, który na jego odbudowę poświęcił kilkanaście lat. Pozostałości auta w postaci zardzewiałego podwozia Brytyjczyk odnalazł w Australii. Brakowało karoserii, skrzyni biegów oraz silnika, który - jednostkę z pierwszego egzemplarza auta! - Pittaway po ciężkich bojach odkupił od jednego z włoskich muzeów.

Odbudowany Fiat S76 pojawił się na Festiwalu Prędkości w Goodwood w lipcu 2014 roku, podczas którego miał przejechać swoje pierwsze, publiczne kilometry. Pojazd niestety nie opuścił nawet swojego stanowiska. Z powodu problemów technicznych prace nad samochodem przedłużyły się i nie był on gotowy na udaną reanimację. Rozdygotaną, ciskającą ogniem, olejem i zagłuszającą wszystko maszynę odpalono pierwszy raz w ostatni weekend listopada. Po ponad 20 próbach, które spędzono nad regulacją silnika, doborem odpowiedniej mieszanki powietrzno-paliwowej i namowach do współpracy buntującej się cewki zapłonowej. Podczas kolejnej edycji Festiwalu Prędkości w Goodwood wszystko poszło już zgodnie z planem, a na S76 czekały już kolejne zaproszenia i występy.

Tekst: Przemysław Rosołowski

[Zamieszczone: 11.05.2014]
[Ostatnia aktualizacja: 22.10.2016]
Skomentuj na forum
Galeria (zdjęć: 27) Zdjęcia: Fiat, goodwood.com, oldmotor.com Dane techniczne i osiągi
Rocznik1909
Typbestia
SILNIK i NAPĘD
SilnikR4
Położenieprzód
Pojemność28353 cm³
Moc300 KM
Moment obr.? Nm
Napędtył
Skrzynia biegówmanual 4
WYMIARY
Masa1950 kg
Długość3750 mm
Szerokość1300 mm
Wysokość2750 mm
OSIĄGI
0-100 km/h? s
Prędkość maksymalna250 km/h
Inne prezentacje