| Rocznik | 2003 |
| Typ | prototyp, coupe-sedan |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V16 |
| Położenie | przód |
| Pojemność | 13600 cm3 |
| Moc | 1000 KM |
| Moment obr. | 1355 Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | auto, 4st. |
| WYMIARY | |
| Masa | 2300 kg |
| Długość | 5673 mm |
| Szerokość | ? mm |
| Wysokość | ? mm |
| Rozstaw osi | 3556 mm |
| R. kół p/t | ? mm |
| Opony przód | 265/40 R 24 |
| Opony tył | 265/40 R 24 |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | ? s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | ? km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
MTM R8 RŻadnemu szanującemu się miłośnikowi pojazdów noszących na masce cztery zazębione pierścienie nie powinna być obca osoba Rolanda Mayera, który od przeszło 20 lat pała się modyfikacjami aut Audi. Wśród nich bez trudu znajdzie się kilka spektakularnych pozycji wyznaczających klasę samym sobie (z szalonym TT BiMoto na czele). Nastroje graniczące z objawami całkowitego braku zdrowego rozsądku udzieliły się także oddziałowi Motoren Technik Mayer ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który pokazał ekstremalnie zmodyfikowane R8 przemianowane na R888. Macierzyste MTM ujawniło oficjalny pakiet modyfikacji dla supercoupe Audi wczesną wiosną 2008 roku. czytaj całość
Bugatti ID 90W początku lat '90 francuska marka Bugatti została wskrzeszona we Włoszech za sprawą spektakularnego modelu EB 110, zaprojektowanego przez Marcelo Gandini'ego. W początkowej fazie projektem nowego Bugatti zajął się jednak Giorgetto Guggiaro, ale jego propozycja została zdecydowanie odrzucona. Prototyp ID 90 nigdy nie wszedł do produkcji a rozwinięciem jego koncepcji był bardzo udany BMW Nazca C2. czytaj całość
Porsche 911 GT1 Strassenversion '96Prawie całe lata '80 w maratonie Le Mans dominowali Niemcy. Pierwszym samochodem ze znakiem Porsche, który stanął w latach '90 na szczycie Le Mans był przygotowany przez Tom Walkinshaw Racing prototypowy (klasa LMP1) Porsche WSC-95. W 1996 roku tuż za nim uplasowały się dwa zupełnie nowe auta z fabrycznej reprezentacji - 911 generacji 993 z prestiżowej grupy GT1. Jednym z warunków dopuszczenia do wyścigu było wypuszczenie co najmniej 25 egzemplarzy auta ulicznego. Tak właśnie narodził się jeden z najmocniejszych, najszybszych i najbardziej niesamowitych modeli Porsche, jakie kiedykolwiek produkowano. czytaj całość
Amerykańskie samochody od zarania dziejów budowane są według prostej zasady: im więcej tym lepiej. W pierwszej kolejności zasada ta tyczy się ilości cylindrów pod maską a w drugiej gabarytów zewnętrzych i ich wszelkich pochodnych. Wytyczne te zdają się być przekazywane za wielką wodą już na poziomie genów. A czegoś, co ma się we krwi nie zlikwidują coraz ostrzejsze wymogi ekonomiczne i ekologiczne. Może trochę to przytępią. Wielkie wozy z wielkimi silnikami to niemal od zawsze domena USA a Cadillac Sixteen, o którym będzie tutaj mowa jest tego doskonałym przykładem. I to bardzo współczesnym, co pozwala myśleć iż przez lata tak naprawdę niewiele się zmieniło...
Cadillac jeszcze przed II Wojną Światową wprowadził do produkcji pierwszy na świecie samochód napędzany szesnastocylindrowym silnikiem w układzie litery V. Takiej samej liczbie cylindrów w tym samym układzie zawdzięcza swoją mało oryginalną nazwę prototyp Sixteen pokazany w 2003 roku. Ogromną jednostkę napędową o pojemności aż 13,6 litrów, napędzającą tylną oś umieszczono z przodu. Pokrywa silnika otwiera się tak samo jak w przedwojennych konstrukcjach - dzielona jest na dwie części, unoszone do środka niczym skrzydła ptaka. Oczywiście aby V16 w ogóle zmieściło się pod maską musi mieć ona ponadnaturalne rozmiary. Moc, jaką rozwija ta jednostka sięga 1000 koni mechanicznych a maksymalny moment obrotowy przestaje wzrastać dopiero przy 1355 niutonometrach! Silnik ten wbrew pozorom nie jest równie wielkim łakomczuchem. Zastosowano w nim technologię zwaną Displacement on Demand (pojemność na żądanie), polegającą na tym iż w danej chwili pracują tylko niezbędne cylindry. Tym samym przy starcie używane jest wszystkie 16 garów, w trakcie jazdy komputer pokładowy może w zależności od warunków ograniczyć dopływ paliwa do ośmiu bądź jedynie czterech cylindrów. Przy potrzebie nagłego przyspieszenia w ułamku sekundy ponownie otwierane są wszystkie zawory. Z silnikiem współpracuje tylko czterobiegowy automat. Niestety na temat osiągów producent milczy.
Masywne nadwozie, mierzące prawie 5,7 metra długości wykonano z lekkiego stopu aluminium (dzięki czemu całe auto waży około 2,3 tony). Jego linie są połączeniem nurtu stylistycznego Cadillaca "Sztuka i Nauka" oraz kształtów inspirowanych modelem Eldorado z 1967 roku. Pomniejsze elementy stylistyczne wyłoniono na drodze konkursu, w którym uczestniczyli pracownicy General Motors. Czterodrzwiowe coupe wpadające w sedana pozbawiono środkowego słupka, drzwi pozbawiono klamek (otwierane są przyciskiem przy kluczyku bądź mikroprzyciskami umieszczonymi tuż nad nimi) a cały dach przeszklono. W oświetleniu zewnętrznym wykorzystano diody LED. Wnętrze wypełnia ręcznie zszywana skóra o jasnym, kremowym odcieniu, pod stopami znajdują się dywany z ręcznie tkanego jedwabiu a pomniejsze elementy lśnią chromem. Kierownicę wykonano ze szlachetnego drewna orzechu, które użyto także przy wykończeniu środkowego tunelu i deski rozdzielczej. Na jej środku umieszono zegar renomowanej, włoskiej marki Bvlgari a wskaźniki pokładowe ozdobiono szlifowanym szkłem kryształowym. Z tego samego materiału wykrojono logo na kierownicy. W wyposażeniu znalazł się między innymi system informacyjno-rozrywkowy DVD (dostępny także dla pasażerów z tyłu), sprzęt stereo marki Bose oraz system bezpieczeństwa i komunikacji OnStar. Sixteen porusza się 24-calowych kołach i aluminiowych felgach. Ufff. A mówią, że od przybytku głowa nie boli...
Sixteen z założenia był tylko prototypem i nigdy nie wszedł do produkcji. Dał jednak początek silnikom z technologią Displacement on Demand, które weszły do sprzedarzy w modelach ze stajni General Motors na rok 2005 a linia jego nadwozia wytyczyła kierunek, w którym poszły nowe modele Cadillaca. Sam model Sixteen ma w 2009 roku przypomnieć się w superluksusowej limuzynie nowej generacji, która ma być jednak mniejsza od swego pierowowzoru i pod maską mieścić w najmocniejszej wersji silnik V12.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa