| Rocznik | 2007 |
| Typ | coupe, supercar |
| Cena | 208 000 € |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | W12 |
| Położenie | przód, wzdłużnie |
| Pojemność | 5998 cm3 |
| Moc | 610 KM |
| Moment obr. | 750 Nm |
| Napęd | 4 koła |
| Skrzynia biegów | auto 6 |
| WYMIARY | |
| Masa | 2350 kg |
| Długość | 4803 mm |
| Szerokość | 1918 mm |
| Wysokość | 1380 mm |
| Rozstaw osi | 2746 mm |
| R. kół p/t | 1623/1608 mm |
| Opony przód | 275/35x20 |
| Opony tył | 275/35x20 |
| Zb. paliwa | 90 l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 4.5 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 326 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Porsche 911 GT1 '97W 1996 roku Porsche powróciło do zmagań w 24-godzinnym wyścigu Le Mans z nową bronią - modelem GT1 opartym na 911 generacji 993. To, co wydarzyło się na torze wydawało się niemal niemożliwe - dwa egzemplarze nowego auta zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Było to jednak tylko preludium do tego, co miało nastąpić. W 1997 roku na torach pojawiło się zmodyfikowane GT1 oznaczone jako generacja 996. Apetyty na zwycięstwo były jeszcze większe niż w minionym sezonie, a w Le Mans oba egzemplarze rozpoczęły start jako murowani faworyci... czytaj całość
Chevrolet CamaroW roku 1970 zakończono produkcję pierwszego Chevroleta Camaro, muscle cara z krwi i kości. Pojazd o tej nazwie był produkowany nieprzerwanie do 2002 roku. Potem nastała cisza. Cisza przed prawdziwą burzą. W roku 2006 na salonie samochodowym w Detroit pokazano koncepcyjne Camaro czerpiące pełnymi garściami wzorce ze swojego legendarnego przodka zwiastujące odrodzenie american muscle w XXI wieku. A to oznacza oczywiście przeszło 6-litrowe V8 pod maską i moc gdzieć ponad poprzeczką zawieszoną na wysokości 400 KM. czytaj całość
Novitec TuLestoSposobów na uczczenie okrągłych rocznic jest co najmniej kilka. Dla jednych to wspaniała okazja do bezowocnej, niczym nie skrępowanej celebracji, po której zostanie co najwyżej potężny ból głowy witający następny poranek, a dla innych to najlepsza chwila na głębsze refleksje nad minionymi latami. Dla koncernów samochodowych tym podobne okoliczności to najlepszy z możliwych pretekstów do pojechania po własnej ambicji i śmiałego wejścia na nowe obszary działalności oraz jeszcze mocniejszego podkreślenia własnej pozycji rynkowej. Właśnie taki scenariusz towarzyszył 20-leciu firmy Novitec, która z tej okazji powołała do życia model TuLesto. czytaj całość
Zaprezentowany w 2003 roku Continental GT okazał się prawdziwym hitem w swojej klasie. 4 lata po premierze świat ujrzał jego nową, ostrzejszą wersję nazwaną Continental GT Speed. Angielska firma nawiązuje tutaj do swojej tradycji nazywania najszybszych modeli prostym w zrozumieniu przydomkiem Speed.
Z zewnątrz nie poczyniono zbytnich zmian stylistycznych. To ten sam znany wszystkim Bentley. Może trochę za ciężki, może zbyt obły z przodu ale przy tym bardzo elegancki i budzący respekt na drodze. Nowością, która najbardziej rzuca się w oczy są wielkie, 20-calowe felgi. To hołd złożony amerykańskim raperom, którzy kupowali poprzedniego Continentala w ilościach hurtowych. Amerykanom spodobają się także chromowane dodatki. Przedni grill oraz wlot powietrza zostały powiększone aby dać więcej świeżego powietrza potężnemu silnikowi, o nim jednak za chwilę. Nowe felgi mają nie tylko większą średnicę, ale są także szersze. Dzięki minimalnemu poszerzeniu nadkoli samochód prezentuje się bojowo.
Zerknijmy do środka, bo to popisowy element każdego wozu z uskrzydlonym B na masce. I nie inaczej jest tutaj. Kształt deski pozostał niemal niezmieniony, natomiast styl wykończenia upodobnił się do niezwykle rzadkiej wersji specjalnej Mulliner. Jest jakby bardziej subtelny niż poprzednik. Ocieka luksusem, lecz nim nie przytłacza. Wspaniale prezentuje się dwukolorowa skóra i pikowane wykończenia. No i wreszcie pozbyto się kierownicy z Samochodu Dla Ludu Phaeton. Był to ostatni, jednoznaczny element wskazujący na związek Bentleya z VW. Nowe kółko jest zdecydowanie bardziej finezyjne. Oczywiście Continental GT Speed to nadal 4-osobowy samochód ze sporym bagażnikiem.
Pod maską znajduje się silnik W12 z dwoma turbosprężarkami, ten sam co w poprzedniej wersji. Zupełnie zmieniono w nim komputer sterujący oraz zastosowano wyczynowe elementy z lekkich metali. Moc wzrosła do równiutkich 610 koni. Równie imponująco prezentuje się moment obrotowy - 750 Nm. Reasumując moc Bentleya bardzo pasuje do nazwy, czego nie da się powiedzieć o masie. Co prawda wersja bez dopisku Speed jest cięższa o 40 kg, ale i tak opisywany wóz waży mniej więcej tyle co Nissan Patrol - 2350 kg. Potężne W12 rozpędza te masę do setki w 4,5 sekundy a wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się na kilometrze numer 326. To najszybszy i najmocniejszy seryjny Bentley w historii. Pomimo wielkiej masy hamulce ceramiczne są dostępne tylko za dopłatą, co zahacza o absurd. Za to, jak chwali się producent, Continental GT Speed prowadzi się jak marzenie a największą frajdę daje podczas wyprzedzania. Trudno w to wątpić.
Cena opisywanego samochodu to 200 000 dolarów, o dwadzieścia kilka tysięcy więcej niż poprzednik. Dostępne będą także nowe kolory. Konkurencja: Ferrari Scaglietti, Aston Martin DB9, Mercedes CL AMG, Maserati GranTurismo. Spośród nich Continental jest najmocniejszy, ale osobiście zdecydowałbym się na Astona...
Tekst: Piotr Talik / www.lambo.com.pl.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone