Aston Martin Bulldog

Aston Martin Bulldog

  • 660 KM
  • 680 Nm
  • 5.3 s
  • 330 km/h
Przybliżony czas czytania: 5 minut.

W latach siedemdziesiątych borykający się z problemami finansowymi Aston Martin zmieniał właścicieli dwa razy. Najpiew w 1972 roku, a potem na wiosnę 1975, gdy firmę przejęła i uchroniła przed bankructwem para businessmanów, Peter Sprague oraz George Minden, do których dołączył wkrótce Alan Curtis. Pod nowymi rządami zakład stanął na nogi, zaczął przynosić konkretne zyski i wylansował w 1977 roku modele V8 Vantage oraz rewolucyjną limuzynę Lagonda, których wspólna produkcja przekraczała 250 egzemplarzy rocznie. Symbolem rewitalizacji Aston Martina miało być jednak coś zupełnie innego - eksperymentalne supercoupe prosto z kosmosu.

Prace nad takowym pojazdem ruszyły już w 1977 roku pod okiem ówczesnego szefa technicznego, którym był Mike Loasby. Pod koniec roku 1978 Loasby przeniósł się do DeLorean Motor Company, a prace nad konceptem wstrzymano. Nowa ekipa zarządzająca wznowiła je na początku roku 1979, a pieczę nad samochodem przejął Keith Hallam, którego zespół potrzebował na jego ukończenie kolejnych kilku miesięcy. Gotowy samochód pokazano światu w kwietniu 1980 roku, a ścieżkę podobną do jego budowy przeszło również jego nazewnictwo. Maszyna rozpoczęła żywot pod kodowym oznaczeniem DP K.901 (DP od "Developement Project" - "projekt rozwojowy"), które można było skrócić do K-9, czyli oznaczenia psa policyjnego. Wkrótce potem auto zyskało miano "Canine", czyli "psa domowego", a w fabryce w Newport Pagnell, w której było budowane nazywano je "Kannel", czyli... "buda dla psa". A stąd był już tylko krok do Bulldoga, rasy psów wywodzącej się z Anglii, odnoszącego się jednocześnie do treningowego samolotu Scottish Aviation Bulldog, którym latał Curtis. I tak już zostało.

Supercoupe zaprojektowano według popularnej w owym czasie zasady "składania kartki papieru", ale w brytyjskiej interpretacji. Ta oznaczała przede wszystkim brak zbędnych detali i upiększeń i złożenie całości dosłownie z kilku trapezów. Interesujące rozwiązania ukazywało dopiero bliższe poznanie maszyny. Jej szerokie drzwi unosiły się efektownie do góry na hydraulicznych, sterowanych elektrycznie wspornikach. Aby je otworzyć trzeba było skorzystać z przycisków ukrytych po obu stronach samochodu pod klapkami, mylnie sugerującymi obecność w tym miejscu wlewów paliwa. Z przodu znalazło się aż pięć reflektorów, które pokazywały się dopiero po opadnięciu klapy z wlotami powietrza i logiem marki. Za wygląd Bulldoga odpowiadał William Towns, który wcześniej zaprojektował między innymi równie nietypową Lagodnę.

Bulldog zaskakiwał również w wyłożonym skórą Connolly środku. Kierownicę umieszczono po lewej stronie, a zamiast analogowych zegarów znalazły się cyfrowe wyświetlacze, do których dołączyły przełączniki czułe na dotyk. Na wyposażeniu znalazła się między innymi klimatyzacja. Bezpośrednio za plecami kierowcy i pasażera umieszczono zbiornik paliwa, a zaraz za nim, w pozycji centralnej, silnik, co było również zupełną nowością w Aston Martinie.

Samochód zbudowano na rurowym podwoziu, z przodu zastosowano niezależne zawieszenie na wahaczach i sprężynach śrubowych, a z tyłu łamaną oś systemu De Diona. Nadwozie wykonano z aluminium, a pojazd stanął na gumach Pirelli P7. Specjalnie zaprojektowane, aluminiowe felgi miały za zadanie kierowanie chłodzącego powietrza na tarcze hamulcowe. Mierzące niespełna 110 centymetrów wysokości auto oznaczało się współczynnikiem oporu powietrza tylko 0,34.

Eksperymentalny Aston szczerzył swoje kły dzięki mocy 5,3-litrowego V8 z czterema wałkami rozrządu i wtryskiem paliwa Boscha, które pracowało między innymi na pokładzie modelu Vantage. W odróżnieniu od wersji produkowanej seryjnie silnik wyposażono w dwie turbiny Garrett AiResearch. Dzięki ich pomocy V8 produkowało na hamowni imponującą moc około 740 koni mechanicznych, którą w Bulldogu zredukowano do okolic 660 KM. Twórcy zakładali, iż samochód będzie w stanie przekroczyć 330 km/h, ale podczas testów na torze MIRA udało się rozpędzić do prędkości "tylko" 307 km/h. Rozwinięcie 60 mph (96,6 km/h) zajmowało 5,1 sekund, a przekroczenie 100 mph (161 km/h) było kwestią tylko dziesięciu sekund.

Bulldog jako pokazowa demonstracja możliwości firmy został zbudowany tylko w jednym egzemplarzu, choć przez krótki okres rozważano możliwość wypuszczenia na rynek nawet 25 egzemplarzy. Wkrótce po zakończeniu programu rozwojowego auto wystawiono na sprzedaż i za 130 tysięcy funtów zgarnął je pewien książę z Bliskiego Wschodu. Na przestrzeni lat prototyp przemalowano na zielono (oryginalnie był srebrny), wymieniono tapicerkę i liczne detale wnętrza, zainstalowano nowy sprzęt grający, boczne lusterka, ekran telewizyjny pokazujący obraz z kamery z tyłu, a nawet wymieniono układ doprowadzania paliwa Bosha na gaźniki Webera. Po pobycie w Azji pojazd wpadł z krótką wizytą do Stanów Zjednoczonych, po której powrócił do Wielkiej Brytanii, gdzie między innymi w 2009 roku pojawił się na Festiwalu Prędkości w Goodwood. Jesienią 2010 roku Bulldog został ponownie wystawiony na sprzedaż. Tym razem jego wartość skalkulowano na... 1,3 miliona funtów!

Tekst: Przemysław Rosołowski

[Ostatnia aktualizacja: 08.02.2012]
Skomentuj na forum
Galeria (zdjęć: 14) Zdjęcia: Aston Martin Dane techniczne i osiągi
Rocznik1980
Typprototyp
SILNIK i NAPĘD
SilnikV8
Położeniecentralne
Pojemność5341 cm³
Moc660 KM
Moment obr.680 Nm
Napędtył
Skrzynia biegówmanual 5
WYMIARY
Masa1730 kg
Długość4724 mm
Szerokość1918 mm
Wysokość1092 mm
Rozstaw osi2769 mm
Rozstaw kół przód/tył1562/1587 mm
Opony przód225/50 VR 15
Opony tył345/35 VR 15
Zbiornik paliwa113 l
OSIĄGI
0-100 km/h5.3 s
Prędkość maksymalna330 km/h
Inne prezentacje