| Rocznik | 2004 |
| Typ | supercar |
| Cena | 150 000 $ |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 5409 cm3 |
| Moc | 550 KM |
| Moment obr. | 678 Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | manual., 6st. |
| WYMIARY | |
| Masa | 1588 kg |
| Długość | 4643 mm |
| Szerokość | 1953 mm |
| Wysokość | 1125 mm |
| Rozstaw osi | 2710 mm |
| R. kół p/t | 1599/1618 mm |
| Opony przód | 235/45 ZR 18 |
| Opony tył | 315/40 ZR 19 |
| Zb. paliwa | 66 l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 3.6 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 330 km/h |
| Śr. spalanie | 14.7 l/100km |
Peugeot 905 Evo 2W drugiej połowie lat '80 XX wieku porządek w sporcie motorowym został wywrócony do góry nogami: zlikwidowano legendarną, rajdową grupę B, a w wyścigach samochodowych ustalono zupełnie nowe reguły gry, kładąc kres między innymi słynnej, prototypowej grupie C. Po zmianach tych Peugeot nie miał dla siebie miejsca w rajdach i przeszedł na wyścigi. Prace nad zupełnie nowym samochodem ruszyły już w 1988 roku, a pojazd zadebiutował blisko dwa lata później. Był nim napędzany 3,5-litrowym, 650-konnym V10 model 905. Już w roku 1992 Peugeot był na szczycie (Le Mans wygrał 905 Evo) i wcale nie zamierzał go opuszczać, co najlepiej potwierdza wehikuł przygotowywany na kolejny rok - rewolucyjny Peugeot 905 Evo 2. czytaj całość
Supersamochody 2008Ostatnie miesiące roku 2008 stały pod znakiem wiekopomnych skutków globalnego kryzysu gospodarczego - sprzedaż nowych aut drastycznie spadła, wstrzymano produkcje, anulowano prace nad nowymi modelami, a niektórzy porzucili nawet starty w sportach motorowych. Na szczęście dużo wcześniej zdążyło pojawić się całe grono fascynujących aut, które zamknęliśmy na jednej liście - oto nasze podsumowanie roku. czytaj całość
Mansory RenovatioPod kryptonimem Renovatio skrywa się zmodyfikowany przez niemieckie Mansory Mercedes-Benz SLR McLaren, czyli najszybsze, seryjnie produkowane (przez McLarena) auto koncernu ze Stuttgartu. Od tunera supercoupe otrzymało między innymi bardzo odważny body kit, jeszcze odważniej (tylko nie koniecznie w dobrym znaczeniu tego słowa) zmodyfikowane wnętrze oraz firmowy kompresor podnoszący moc silnika wysoko ponad seryjne 626 KM. czytaj całość
Rok 1963. Ferrari po raz czwarty z rzędu wygrywa prestiżowy maraton Le Mans. W sierpniu prace nad pojazdem, który miałby przerwać tą włoską passę rozpoczyna Ford (który jeszcze dwa lata wcześniej był o włos od zakupienia Ferrari). W kwietniu 1964 roku zostaje zaprezentowany model GT, który wkrótce zostaje przechrzszczony na GT40. Pierwszy start w Le Mans nie jest zbyt udany a Ferrari wygrywa tam po raz piąty a w 1965 roku po raz szósty z rzędu. Trwają prace nad poprawieniem GT40, których soczystym owocem jest spektakularne, potrójne zwycięstwo w Le Mans w 1966 roku - całe podium należało wówczas do Forda! Pojaz wygrywa Le Mans aż cztery razy z rzędu do roku 1969 włącznie. Potem niestety musi ustąpić miejsca nowszym konstrukcjom, zajmując zasłużone miejsce wśród największych legend motoryzacji. W marcu 2001 roku ruszają prace nad konceptem o nazwie GT40, który zostaje pokazany na salonie samochodowym w Detroit w styczniu 2002 roku. I w tym momencie zaczyna sie dopiero właściwa historia...
Już w miesiąc po pokazaniu owacyjnie przyjętego prototypu zapowiedziano, że samochód trafi do produkcji seryjnej. Prace nad wersją produkcyjną ruszyły w maju 2002 roku a w marcu 2003 roku wypuszczono pierwsze trzy egzemplarze przedprodukcyjne, które poddawano wszelkim niezbędnym testom. Pierwsze egzemplarze auta nazwanego ostatecznie po prostu Ford GT wyjechały z fabryki w październiu 2004 roku. Oryginał zawdzięczał 40 w nazwie swojej wysokości czterdziestu cali a nowe auto nie miało z tą liczbą nic wspólnego, było nawet wyższe (o trzy cale). W grę weszły także prawa do używania oznaczenia GT40, które posiada firma Safir Engineering.
Swoją sylwetką GT jednoznacznie nawiązuje do legendarnego przodka. Charakterystyczne nadwozie ze ściętym tyłem jest niewiątpliwie jednym z najpiękniejszych jakie kiedykolwiek stworzono i tak naprawdę niewiele różni się od tego z lat sześćdziesiątych XX wieku. Wydatne wloty powietrza z przodu i po bokach zapewniają odpowiednie chłodzenie podzespołów pojazdu i przede wszystkim silnika a potężne wtłoczenia w masce zapewniają odpowiedni docisk przedniej osi. Nadwozie wykonano z lekkich, aluminiowych paneli. Z aluminium zrobiono także wyczynowe zawieszenie, zaciski hamulców i blok silnika. Zbiornik paliwa umieszczono wewnątrz środkowego, magnezowego tunelu niczym statek w butonierce. Wnętrze pojazdu wypełniają czarne, matowe tworzywa kompozytowe oraz aluminium. Na desce rozdzielczej umieszczono szereg analogowych wskaźników oraz spore przełączniki, nawiązujące do wyścigowego przodka. Zgodnie z tradycją przez tylną szybę możemy podziwiać silnik a górna część drzwi wcina się głęoboko w dach, razem z którego częścią się otwiera (wymagając przy tym dużej przestrzeni po bokach auta, aby można było do niego swobodnie wziąść). Wyposażenie seryjne obejmuje między innymi klimatyzację, sprzęt stereo, zamek centralny i elektrycznie sterowane szyby.
Widlastą ósemkę umieszczono tuż przed tylną osią. Turbosprężarka zasysa powietrze tuż koło uszu pasażera i kierowcy, podnosząc moc do 550 koni mechanicznych. Odpowiednią przyczepność zapewniają specjalnie skonstruowane opony wytworzone z nowej mieszanki a napęd przenoszony jest poprzez sześciostopniową, manualną skrzynię biegów na tylną oś. Prędkość maksymalna dochodzi do 330 km/h a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 3,6 sekundy. Prędkość 100 mph (161 km/h) osiąga w 8 sekund a 1/4 mili (402 metry) pokonuje w 11,7 sekund. GT jest tym samym najszybszym Fordem jaki kiedykolwiek wytwarzano. Według producenta w trybie mieszanym auto zużywa 14,7 litrów paliwa na sto kilometrów drogi. Jak pokazały testy przy pełnym wykorzystaniu jego możliwości spalanie może bez problemu przekroczyć 50 l/100km, co powoduje, że zaledwie 66-litrowy zbiornik paliwa opróżnia się w oka mgnieniu.
Plany prodykcyjne zakładały wypuszczenie 4,5 tysiąca egzemplarzy. Ostatecznie jednak z fabryki wyszło nieco ponad cztery tysiące sztuk z czego zaledwie setka była przeznaczona na Europę, gdzie auto kosztowało aż o 40% więcej niż na rodzimym, amerykańskim rynku (140-157 tysięcy dolarów w zależności od wyposażenia a w ostatnim roku produkcji o 10 tysięcy więcej). GT (w przeciwieństwie do pierwowzoru) wytwarzano tylko z kierownicą po prawej stronie. Produkcję zakończono we wrześniu 2006 roku, sprzedając ostatnie egzemplarze w pierwszych miesiącach 2007 roku. Mimo iż na starym kontynencie pojazd nie osiągnął wielkiego sukcesu to właśnie jemu należy się bezapelacyjnie tytuł najwspanialszego superauta z USA (choć nie jest ono tak do końca w pełni amerykańskie, ale chyba można na to przymknąć oko).
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa