| Rocznik | 1996 |
| Typ | Prototyp |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V12 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 5935 cm3 |
| Moc | 441 KM |
| Moment obr. | 549 Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | manualna, 6st. |
| WYMIARY | |
| Masa | 1043 kg |
| Długość | 4453 mm |
| Szerokość | 2052 mm |
| Wysokość | 1003 mm |
| Rozstaw osi | 2896 mm |
| R. kół p/t | 1758/1702 mm |
| Opony przód | |
| Opony tył | |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 3.9 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 274 km/h |
| Śr. spalanie | 11.8 l/100km |
Supersamochody 2009Samochód najbrzydszy i najpiękniejszy, najszybszy i najdziwniejszy, topless, coupe, pojazdy wyścigowe, niespodzianki i rozczarowania, koncepty i prototypy, nowe rekordy prędkości, mocy i przyspieszeń, najdroższe i najbardziej luksusowe, maszyny zbudowane w pojedynczych egzemplarzach na zamówienia miliarderów, wiekopomne nowości, najbardziej interesujące przykłady tuningu oraz oczekiwania na przyszłość - oto nasze podsumowanie roku 2009 w świecie supersamochodów. czytaj całość
Mazda 787BMazda to jedyny na świecie koncern stosujący silniki Wankla w swoich produkcyjnych modelach. Ten proceder rozpoczął się w latach sześćdziesiątych i trwa do dzisiaj. Modele drogowe to jednak nie wszystko. Mazda uparła się, że będzie sławić obrotowy tłok na wszystkich frontach, a jednym z nich jest tor wyścigowy. Japoński koncern startował w wielu różnych wyścigach zarówno w Japonii jak i w Europie, jednak tak naprawdę głównym celem był tylko maraton w Le Mans. Wiekopomna chwila nadeszła w 1991 roku, kiedy to model 787B przejechał linię mety z największym dorobkiem okrążeń. czytaj całość
Bentley Continental GT SpeedPokazany jeszcze w 2003 roku Continental GT okazał się prawdziwym hitem w swojej klasie. Cztery lata po jego premierze świat ujrzał nową, najostrzejszą wersję nazwaną zgodnie z tradycją firmy Continental GT Speed. Nowy model to 600 narowistych, mechanicznych rumaków potrafiących osiągnąć prędkość 325 km/h. czytaj całość
Ford mając za sobą ponad 260 zwycięstw w wyścigach amerykańskiej serii IndyCar (w tym 17 w prestiżowym Indianapolis 500) a także ponad 200 wygranych grand prix Formuły 1 i 13 tytułów mistrza świata konstruktorów tej serii w roku 1996 stworzył szosowy pojazd będący cywilnym odzwierciedleniem tych sukcesów - roadster IndiGo. Futurystyczne auto miało swój debiut na styczniowym salonie samochodowym w Detroit, wędrując potem po kolejnych wystawach...
Od momentu gdy IndyGo zaistniało na ekranie komputera do zbudowania w pełni sprawnego samochodu minęło zaledwie sześć miesięcy. Pojazd powstał we współpracy między innymi z brytyjskim Reynard Racing Cars, zaopatrującym mistrza konstruktorów serii IndyCar z 1995 roku - wiele rozwiązań zaczerpnięto wprost ze startujących tam samochodów. Zwarte, jednoczęściowe podwozie auta z centralnym tunelem zbudowano z elementów wykonanych z włókien węglowych oraz materiału kompozytowego w postaci aluminionych "plastrów miodu". Do takiej konstrukcji bezpośrednio zamontowano zawieszenie, będące połączeniem różnych rozwiązań stosowanych przez Reynard Racing Cars w sportach samochodach. Całość przemodelowano tak, aby w odkrytej kabinie IndiGo zmieścił się kierowca i pasażer - tylne zawieszenie pozostało praktycznie identyczne jak w jednoosobowych pojazdach wyścigowych, przednie natomiast wymagało skrócenia ramion i zmiany geometrii.
Twórcy nadwozia czerpali bezpośrednią inspirację z pojazdów wyścigowych - jednoznacznie potwierdza to klinowaty kształt samochodu, potężny tylny spoiler, nos węszący nisko przy ziemi a także ogromne przednie skrzydło, pełniące jednocześnie rolę zderzaka. Wszystko wykonano, podobnie jak podwozie, z włokien węglowych i kompozytów. Drzwi wzorem ostrza scyzoryka unoszone są do góry. Zaawansowany system oświetlenia zewnętrznego, w którym wykorzystano lampy wyładowcze (HID) jest sprawką Philips Lighting. Przednie reflektory umieszczono w... bocznych lusterkach. Lampy przeciwmgielne i sygnalizatory zmiany kierunku wkomponowano w przednie skrzydło, symboliczne oświetlenie zamontowano też na brzegach skrzydła tylnego. Pojazd osiada na siedemnastocalowych kołach z przodu i osiemnastocalowych z tyłu, mocowanych na pięciu śrubach w przeciwieństwie do jednośrubowego, centralnego mocowania w przypadku wyścigówek. Wyeksponowane ogumienie skryto nieco pod matowymi, czarnymi osłonami.
Wnętrze IndiGo wypełnia czarna skóra oraz czarne elementy wykonane z włókien węglowych. Odstępstwem są od tego czteropunktowe, czerwone pasy bezpieczeństwa. W wyposażeniu pokładowym znalazł się między innymi wysokiej klasy sprzęt stereo ze zmieniaczem minidisców oraz poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera.
Do napędu IndiGo użyto zupełnie nową jednostkę V12, nad którą prace trwały osiemnaście miesięcy (długo przed pomysłem skonstruowania samego auta) a jej pierwsze testy przeprowadzono we wrześniu 1995 roku. Silnik ten powstał z połączenia dwóch V6 stosowanych wcześniej w amerykańskim Taurusie i Mercury Sable. Będące ciągle w fazie rozwoju V12 rozwijało moc około 440 koni mechanicznych a w przyszłości wszczepiono je między innymi do dwóch modeli Aston Martina: DB7 Vantage oraz Vanquish. Maksymalny moment obrotowy sięga 549 Nm a już przy 1000 obr/min do dyspozycji mamy 3/4 jego wartości. W IndiGo silnik zamontowano centralnie i napędzał on tylną oś. Napęd przenoszony jest przez sześciostopniową przekładnię konstrukcji Reynard Racing Cars, ktorą operuje się za pomocą manetek na kierownicy - przyciski z przodu obręczy służą do zwiększania biegów a z tyłu do ich redukowania (każda zmiana biegu wymaga jednak użycia sprzęgła). Niemal cztero- i półmetrowe auto miałoby rozpędzać się do prawie 275 km/h i osiągać setkę w niespełna cztery sekundy przy spalaniu na autostradzie nie więcej jak 8,4 litrów paliwa na 100 kilometrów drogi.
Ford IndiGo powstał jedynie w dwóch egzemplarzach (jak z przejęciem stwierdzili jego twórcy - był zbyt radykalny, aby wprowadzić go do produkcji). Pierwszy był modelem pokazowym, pozbawionym zdolności mobilnych, przeznaczonym do prezentacji na salonach i wystawach. Drugi był już pojazdem w pełni funkcjonalnym, nastawionym na ewentulaną produkcję, której głównie z wyżej wymienionego powodu nie podjęto. W czerwcu 2002 roku egzemplarz pokazowy sprzedano na charytatywnej aukcji domu Christie's za nieco ponad 88 tysięcy dolarów. W okolicach 2007 roku przeszło 70-letni właściciel z Florydy... rozbił auto (w okresie 2006-2007 podobnie potraktował... przeszło 10 innych egzotycznych pojazdów posiadanych przez siebie!). Drugi IndiGo spoczywa w rękach macierzystego koncernu.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone