Audi E-Tron

Audi E-Tron

  • 313 KM
  • 680 Nm
  • 4.8 s
  • 200 km/h
Przybliżony czas czytania: 7 minut i 30 sekund.

Nieokiełznana elektryczność. Pod takim właśnie hasłem Audi ukryło przedsięwzięcie, przed którym wzbraniało się do samego końca - pełnoprawny samochód z napędem tylko i wyłącznie elektrycznym. Czas na śmiały krok w pokłady nowej dla koncernu energii przyszedł po latach niezwykle owocnych wysiłków wkładanych w silniki wysokoprężne, których najbardziej spektakularne sukcesy to kilkukrotna wygrana w 24-godzinnym wyścigu Le Mans oraz produkowana seryjnie jednostka V12. Silnik ten pojawił się w ofercie potężnego Q7, ale nie miał szczęścia do coupe R8, w którym wystąpił gościnnie tylko jako koncept. Ten sam, elektryzujący model posłużył jako nośnik światłych idei napędu elektrycznego. Oto Audi E-Tron, światowa premiera 63 salonu samochodowego we Frankfurcie (17-27 września 2009).

Dyplomowani specjaliści z Ingolstadt podeszli do zagadnienia elektryczności kompleksowo, zaczynając od studiowania jej manifestacji w przyrodzie i serwując nam garść interesujących faktów. Ciało ludzie, na przykład, produkuje w spoczynku około 250 W energii; 10-minutowy pocałunek byłby w stanie wyprodukować elektryczność pozwalającą na zasilenie odbiornika TV przez godzinę; sam krzyk trwający bez przerwy przez 8 lat, 7 miesięcy i 6 dni pozwoliłby na podgrzanie jednej filiżanki kawy, a 30-minutowa przejażdżka rowerem z prędkością 19 km/h odpowiadałaby energii potrzebnej do świecenia żarówki przez godzinę. Dalej wyliczają: prąd elektryczny porusza się z prędkością 1,07 biliona kilometrów na godzinę, jeden piorun gromadzi około 1 biliona voltów, co odpowiada 30 tysiącom obiadów przygotowanych w mikrofalówce, a powierzchnia samych błyskawic, które schodzą na ziemię średnio 100 razy w ciągu sekundy jest 5 razy gorętsza, niż powierzchnia Słońca. Pospolite zastosowanie energii elektrycznej to miliardy urządzeń elektrycznych, statycznych i uwięzionych w miejscach pracy. E-Tron to ich odwrotność, to elektryczność wypuszczona na wolność, i to taka, która nie bierze żadnych zakładników.

Elektrycznie coupe w porównaniu do R8, na którym luźno bazuje, przeszło stylistyczną rewolucję, której autorem jest Polak, Kamil Łabanowicz (jego praca wygrała w wewnętrznym konkursie). Ogólna bryła pojazdu nie zmieniła się za wiele (auto skrócono o 17 cm i obniżono o 2 cm), ale w wyższe stany postrzegania przeszedł każdy detal auta, począwszy do zniknięcia bocznych wlotów powietrza, poprzez nowe, efektowne kształty lamp i zderzaków, a zakończywszy na niezwykłych, chromowanych "pajęczynach" rozwieszonych jako 19-calowe felgi, grill i zajmujących miejsce tylnej szyby (jej brak rekompensują kamery wsteczne). Te dwa ostatnie elementy są ruchome: jeśli zrobi się za gorąco plecy auta unoszą się do góry aby łapać łyki orzeźwiającego powietrza, a tafle grilla mogą przesuwać się do przodu i do tyłu o 50 mm.

Pojazd zbudowano w oparciu o firmową, aluminiową ramę Audi Space Frame, a panele nadwozia wykonano z tworzyw sztucznych wzmacnianych włóknami węglowymi. Ze stopów aluminium powstały także elementy w pełni niezależnego zawieszenia. Mimo baterii ważących aż 470 kilogramów udało utrzymać się masę samochodu na poziomie 1,6 tony, a jej rozkład między przednią, a tylną osią wynosi rozsądne 42:58.

Frankfurckie E-Tron to elektryczne quattro pełną gębą. Do napędu samochodu posłużyły aż cztery silniki umieszczone przy każdym z kół o łącznej mocy 313 KM i momencie obrotowym... 4500 Nm (słownie: cztery i pół tysiąca niutonometrów)! Ale uwaga, chodzi o moment wyjściowy, na kołach - jego rzeczywista, "katalogowa" wartość sięga (jak ujawniło Audi dziennikarzom "Green Car Advisor") 680 Nm, a wartość na kołach użyto jako znacznie lepiej obrazującą potecjał silników elektrycznych. Moment obrotowy jest przekazywany na każde koło niezależnie, dzięki czemu w każdej chwili możliwa jest jego zmiana adekwatnie od sytuacji (na przedniej osi maksymalnie 30%), podobnie jak w przypadku mechanicznego układu różnicowego. Każdy z silników wyposażono też w osobny układ chłodzenia. Litowo-jonowe baterie umieszczono za plecami kierowcy i pasażera i chłodzone są one wodą. Pozwalają na przechowywanie użytecznych 42,4 kilowatogodzin, które gwarantują w cyklu mieszanym przejechanie do 248 kilometrów. Jeśli jednak nie będzie nam zależeć na zasięgu będziemy mogli z E-Trona wycisnąć sporo: rozpędzenie się do 100 km/h zajmuje tylko 4,8 sekundy, a skok z 60 do 120 km/h to kwestia 4,1 sekund. Ze względu na drastycznie rosnące wraz z prędkością zużycie energii elektrycznej możliwości auta ograniczono do 200 km/h.

Ładowanie z konwencjonalnego gniazdka o napięciu 220 V pochłania około 6-8 godzin. Jeśli mamy możliwość podłączenia się do linii 400 V i 63 A czas ten spada do 2,5 godzin. W przyszłości miałoby być możliwe także ładowanie bezprzewodowe od razu po wjechaniu do garażu. Baterie w koncepcie ładowane są w nieznacznym stopniu także podczas jazdy energią odzyskaną z hamowania. Tarcze hamulcowe modelu wykonano ze spieków włókien węglowych i ceramiki i z przodu wyposażono w konwencjonalne, sterowane hydraulicznie zaciski. Z tyłu zastosowane sterowane bezprzewodowo "pływające" zaciski, których kontrola odbywa się na drodze elektronicznej.

Ciąg dalszy rewolucji w koncepcie to ograniczone do minimum, malowane pastelowymi barwami wnętrze, w którym dzięki absencji skrzyni biegów przybyło nieco miejsca między fotelami. Symboliczna dźwigienka zmiany biegów ogranicza się do trzech pozycji: jazda do przodu, jazda do tyłu oraz postój. Bezpośrednio przed kierowcą znalazły się dwa zegary oraz niewielki wyświetlacz, który kontrolujemy poprzez czułą na dotyk powierzchnię na kierownicy. W identyczny sposób możemy zmieniać ustawienia klimatyzacji.

Na pokładzie obok systemu kontrolującego temperaturę w całym samochodzie wraz z innowacyjną pompą ciepła znajdziemy też układ komunikacji car-to-x, który dla zachowania płynności jazdy monitoruje między innymi cykle świateł na skrzyżowaniach i natężenie ruchu. Przynajmniej w teorii - do poprawnego działania wymaga, aby... inne samochody były również wyposażone w coś podobnego. Zewnętrzne oświetlenie pojazdu jest wykonane w całości przy użyciu diod LED i adaptuje się w zależności od warunków: rozpoznaje na przykład mgłę, deszcz, czy nadjeżdżające samochody, a w połączeniu z nawigacją satelitarną oświetla zakręt zanim jeszcze w niego wjedziemy.

Z początkiem października 2009 roku i w połączeniu z konceptem E-Tron uruchomiono w Audi program e-performance, w ramach którego na wdrożenie do produkcji i rozwinięcie zaznaczonych tu technologii koncern zamierza wydawać 2 biliony euro rocznie. Rozwiązania elektryczne mają odgrywać jednak w projekcie ciągle rolę drugoplanową i wspomagać silniki spalinowe. Tymczasem kariera powstałego w dziewięć miesięcy E-Trona potoczyła się dalej...

We wrześniu z myślą o konsoli Play Station zapowiedziano aplikację Audi Space, w której w głównej roli osadzono E-Tron. Już w pierwszym tygodniu października prezydent Audi of America poinformował, iż w okolicach 2012 roku na ulice wyjedzie samochód bazujący na koncepcie, limitowany do 1000 egzemplarzy, a w grudniu przemalowane na pomarańczowo coupe pojawiło się na salonie samochodowym w Los Angeles, gdzie odwiedził je ze specjalną wizytą gubernator stanu Kalifornia, Arnold Schwarzenegger. Pięć tygodni później zadebiutowało nowe, zmniejszone i odchudzone Audi E-Tron z napędem tylko na tył. Po latach milczenia gonitwa za elektronami twa w Ingolstadt w najlepsze!

Tekst: Przemysław Rosołowski

[Ostatnia aktualizacja: 11.01.2010]
Skomentuj na forum
Galeria (zdjęć: 32) Zdjęcia: Audi Dane techniczne i osiągi
Rocznik2009
Typkoncept
SILNIK i NAPĘD
Silnik elektryczny4
Położenieprzy każdym kole
Moc? KM
Moment obrotowy? Nm
Całkowita moc313 KM
Całkowity moment680 Nm
Napęd4 koła
Skrzynia biegów-
WYMIARY
Masa1600 kg
Długość4260 mm
Szerokość1900 mm
Wysokość1230 mm
Rozstaw osi2600 mm
Opony przód''19
Opony tył''19
Zbiornik paliwa- l
OSIĄGI
0-100 km/h4.8 s
Prędkość maksymalna200 km/h
Średnie spalanie- l/100km
Inne prezentacje