| Rocznik | 2009 |
| Typ | supercar |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 3500 cm3 |
| Moc | 620 KM |
| Moment obr. | ? Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | sekw. 6 |
| WYMIARY | |
| Masa | 550 kg |
| Długość | 4066 mm |
| Szerokość | 1990 mm |
| Wysokość | 1076 mm |
| Rozstaw osi | 2900 mm |
| R. kół p/t | ? mm |
| Opony przód | ? |
| Opony tył | ? |
| Zb. paliwa | 70 l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 2.8 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 335 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Ford GT90Koncepcyjny Ford GT90, pokazany po raz pierwszy na salonie w Detroit w styczniu 1995 roku był nowoczesnym wcieleniem sportowego ducha modelu GT40 z lat '60. Prototyp wyróżniający się wyglądem był także pierwszym autem prezentującym nowy trend w stylistyce Fordów - New Edge Desing. Gdyby tylko GT90 wszedł do produkji zapewne przyćmiłby takie auta jak Diablo, EB110 czy XJ220 a może i zagroził McLaren'owi F1 - plany wersji produkcyjnej zakładały przekroczenie 400 km/h. czytaj całość
BMW V12 LMRW lata '90 XX wieku BMW mogło wejść naprawdę mocnym akcentem. W oddziale Motorsport GmbH prowadzono ściśle tajne prace nad 550-konnym supercoupe serii 8, do którego nie bez powodu przyległ przydomek "Ferrari-killer". Projekt M8 zakończył się niestety na jednym, nie ukończonym prototypie, który pod koniec lat dziewięćdziesiątych najprawdopodobniej zniszczono. Jego silnik poszedł własną drogą. Blisko 6-litrowe V12 zmniejszono jeszcze w 1992 roku do pojemności 5,6 litrów i mocy 385 KM umieszczając w coupe 850 CSi, a jego pierwotna wersja trafiła do słynnego McLarena F1. Kilka lat później silnik znalazł się w maratonie Le Mans dając BMW pierwsze i póki co jedyne zwycięstwo w tym klasyku. czytaj całość
Alfa Romeo B.A.T. 11W latach pięćdziesiątych XX wieku studio Bertone z polecenia Alfy Romeo opracowało serię eksperymentalnych konceptów pod wspólną nazwą Berlinetta Aerodinamica Tecnica. Ostatni model z serii, B.A.T. 9, wkrótce po zakończeniu salonowych wojaży wylądował w USA, gdzie szczęśliwie zakupił to kilkunastoletni wówczas Gary Kaberle. W roku 1990 Amerykanin musiał sprzedać swoje ukochane auto, aby pokryć koszty leczenia swojej żony, która wkrótce zmarła. Na odzyskanie auta nie było już szans, dlatego też Keberle zwrócił się do studia Bertone z pomysłem stworzenia nowego auta. Tak oto po przeszło 50 latach powstał kolejny "Batmobil" - B.A.T. 11 bazujący na Alfie Romeo 8C Competizione. czytaj całość
Caparo T1 to bestia jakich mało. Machina ta niejednokrotnie ryzykując rozpadnięciem się na kawałki próbowała zabić niemal każdego, kto ośmielił się zasiąść za jej kierownicą, a swoimi osiągami niewiele ustępuje bolidom Formuły 1. Ba - gdyby założyć, że historia F1 potoczyła się inaczej właśnie tak mogłyby wyglądać startujące w niej pojazdy!
T1 obrócił również w pył firmowy tor brytyjskiego Top Gear wykręcając czas o kilka sekund lepszy niż najszybsze, seryjnie produkowane serynie auto, które prowadziło stawce. Caparo zamknął okrążenie w jedną minutę i 10,6 sekund podczas gdy dominujący w tym czasie Koenigsegg CCX mógł pochwalić się czasem 1:17,6. Brytyjski bolid nie mógł niestety wylądować na tablicy wyników, ponieważ nie spełniał jednego z punktów niepisanego regulaminu (pokonanie karbu zwalniającym, które uniemożliwiał mu potężny spoiler z przodu przy jednoczesnym braku podnoszonego zawieszenia). Kilka miesięcy później szczyt zestawienia zdobyła inna diabelska machina. Niemiecki Gumpert Apollo przekroczył linię mety po minucie i 17,1 sekundach (nieco wcześniej wynik do 1:17,3 poprawiło Ascari A10). Imponujące, ale nie dla Caparo...
Caparo Vehicle Technologie nie osiadło na laurach i na kilka dni przed kalendarzową wiosną 2009 ogłosiło jeszcze bardziej szalony wariant swojego T1 - Race Extreme. Jak sama nazwa wskazuje pojazd ma, przynajmniej w założeniu twórców, wyrzekać się niedzielnych przejażdżek po bułeczki na rzecz zamknięcia na torze wyścigowym i czystego szaleństwa.
Sercem karbonowego drapieżnika jest, tak, jak poprzednio, aluminiowe V8 rozkręcające się do nieosiągalnych dla zwykłych śmiertelników przeszło 10 tysięcy obrotów na minutę. Przy 10,5 tysiącach jednostka osiąga swoją maksymalną moc, która dzięki staraniom inżynierów firmy sięga teraz aż 620 KM (standardowo nieco ponad 580). Przy suchej masie T1 wynoszącej tylko 550 kg daje to znakomity przelicznik mocy do masy i gwarantuje osiągi, których zniesienie wymaga od kierowcy nie lada wytrzymałości i kondycji.
Przyspieszenie do 62 mph (100 km/h) pochłania zaledwie 2,8 sekundy, a 100 mph (161 km/h) zobaczymy na cyfrowym prędkościomierzu już po 5,8 sekundach. Przeciążenie podczas najostrzejszego hamowania przekracza 4G, a przy pokonywaniu zakrętów może dojść do 3,5G! Prędkość maksymalna, o ile wcześniej nie omdlejemy i skończymy w najlepszym przypadku w żwirowej pułapce albo na barierce, sięga 208 mph - 335 km/h.
Race Extreme to również w pełni nastawne zawieszenie i elementy aerodynamiczne oraz nowy układ hamulcowy. Jego aluminiowe zaciski wyposażono w sześć tytanowym tłoków z przodu i cztery z tyłu, a jego ceramiczne tarcze hamulcowe zamykają się w średnicy 355 mm i grubości 35 mm. Na tym zabaw we własne ustawienia nie koniec. Producent dostarcza również nastawną kontrolę trakcji oraz dające się bez trudu przemapować ECU pozwalające poeksperymentować z ustawieniami silnika i 6-stopniowej, sekwencyjnej skrzyni biegów.
Pod wpływem nacisku potencjalnych klientów Caparo dołączyło do T1 także zestaw pozwalający na kontrolę klimatu panującego w aucie. W jego skład wchodzi w pierwszej kolejności całkowicie przezroczysta pokrywa przykrywająca szczelnie kabinę pasażerską wykonana z materiału używanego przy pancernych szybach i helikopterach, a w drugiej tradycyjna jednostka klimatyzacji. Jej montaż pochłania 3,75 tysiąca funtów, a za osłonę należy dopłacić aż 21,76 tysiąca funtów. Za odrobinę cywilizacji to jednak niewielka cena - standardowe T1 to wydatek rzędu 235 tysięcy funtów (prawie 1,2 miliona złotych)! Na Race Extreme potrzeba jeszcze więcej...
Tekst: Przemysław Rosołowski© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa