| Rocznik | 2008 |
| Typ | prototyp |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 turbo/kompresor |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 7000 cm3 |
| Moc | 1104 KM |
| Moment obr. | 1430 Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | manual 6 |
| WYMIARY | |
| Masa | 1375 kg |
| Długość | 4665 mm |
| Szerokość | 2041 mm |
| Wysokość | 1198 mm |
| Rozstaw osi | 3055 mm |
| R. kół p/t | ? mm |
| Opony przód | 255/35 R 19 |
| Opony tył | 335/30 R 20 |
| Zb. paliwa | 69 l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 3.2 s |
| 0-200 km/h | 8.9 s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 375 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
SMS 25th Anniversary MustangSteve Saleen w latach siedemdziesiątych XX wieku rozpoczął swoją wielką przygodę ze sportami motorowymi, a w roku 1983 powołał do życia Saleen Autosport, którego pierwsze dziecko narodziło się rok później. Był nim zmodyfikowany pod kątem wyczynowej jazdy Ford Mustang, w którego kategorii firma wkrótce ustaliła panujące do dnia dzisiejszego standardy. W 2007 Amerykanin opuścił własny zakład w 2007 roku, aby założyć kolejny - SMS Limited. Jego pierwszym pojazdem był koncepcyjny Mustang przypieczętowujący ćwierć wieku działalności utalentowanego kierowcy jak i inżyniera. czytaj całość
Edo 630 GTBJesteś już znudzony swoim Ferrari 599 GTB Fiorano i nie możesz znieść faktu, że coraz więcej znajomych ma takie samo auto? Niemieckie Edo Competition ma dla Ciebie lekarstwo! Na początek w ramach pakietu pod kryptonimem 630 Scuderia proponują odważne modyfikacje nadwozia a potem kilka etapów modyfikacji mechanicznych. Dla najbardziej odważnych zakład proponuje rozwiercenie silnika z 6 do 6,3 litrów oraz podniesienie mocy do imponujących 750 KM! czytaj całość
Cunningham C7Briggs Cunningham, utytułowany i uznany amerykański kierowca i konstruktor, na początku lat pięćdziesiątych XX wieku podjął próbę stworzenia wozu z USA, który miałby zwyciężać w maratonie Le Mans. Jeszcze w 1950 roku powstał pierwszy roadster firmowany nazwiskiem Cunninghama. Dwa lata później model C4-R był na mecie czwarty, wygrywając w swojej klasie. W 1953 roku C5-R był już trzeci. Ostatnie auto Cunninghama powstało w 1955 roku. Markę w 2001 roku przypomnieli jego syn i wnuk - z ich inicjatywy powstał prototyp rasowego grand tourera C7. czytaj całość
W autach każdej nacji odnajdziemy wyraźne odzwierciedlenia ducha narodu. Włosi na przykład wkładają w swe konstrukcje całe tony pasji i uczucia, Niemcy i Japończycy stawiają na zimne technologie, Amerykanom wystarczą proste rozwiązania i to, aby samochód jechał do przodu, Anglicy lubują się w kameralnym majsterkowaniu w domowych szopach, a Francuzi robią wszystko po swojemu i czasem nie sposób dojść do tego, o co im właściwie chodziło. Sprawa jest mniej jasna w przypadku krajów, wśród których produkcja samochodów nie zajmuje miejsca wśród ulubionych "sportów" narodowych. Taka na przykład Dania - co wiemy o jej rodzimej motoryzacji? Na chwilę obecną właściwie nic, ale dzięki grupie inżynierów zebranych pod szyldem Zenvo Automotive taki stan może nie potrwać długo i zakończyć się ciężkim szokiem.
Koncepcja rodzimego, duńskiego pojazdu marki Zenvo zaczęła kiełkować w okolicach roku 2004, a wyklarowała się latem 2006 roku, kiedy to projekt ST1 otrzymał zielone światło i ruszył z kopyta. Dwa miesiące później pojawiły się pierwsze szkice nadwozia, a jego ostateczne kształty zatwierdzono w lutym 2008 roku. W grudniu pokazano światu pierwsze zdjęcia - takiego czegoś jeszcze nie było! Duński potwór okazał się bezkompromisowym, agresywnym do granic bólu supercoupe, którego oryginalne nadwozie zaorano przerośniętymi, ostrymi zagięciami i wcięciami, na które nie odważył się chyba nikt wcześniej. Istny diabeł wcielony.
Nie ma oczywiście mowy, aby za takim wizerunkiem kryło się coś mniej oszałamiającego. I nie kryje się! Do napędu ST1 zaprzęgnięto V8 doposażone w turbinę i sprężarkę, dzięki którym moc maksymalna sięga 1104 koni mechanicznych (uwolnienie 100% będzie wiązało się z... wciśnięciem specjalnego guzika), a moment obrotowy przestaje wzrastać dopiero przy 1430 Nm! Piecyk o pojemności siedmiu litrów będzie grzał plecy kierowcy i pasażera, a wszystko, co z siebie wydusi wyląduje na tylnej osi poprzez hydrauliczny dyferencjał o ograniczonym poślizgu i ręczną przekładnię o sześciu przełożeniach z chłodnicą oleju.
Mając do dyspozycji 802 KM przypadające na jedną tonę ST1 ma rozpędzać się do setki w zaledwie trzy sekundy i rozwijać elektronicznie ograniczoną prędkość maksymalną 375 km/h. Za zatrzymanie mają odpowiadać 380-milimetrowe tarcze hamulcowe z przodu i 355-milimetrowe z tyłu, w które w obu przypadkach wgryzać się będą 6-tłoczkowe zaciski. W opcji znajdą się karbonowo-ceramiczne tarcze o średnicy 394 milimetrów z 8-tłoczkowymi zaciskami. Zawieszenie ST1 to w pełni niezależna konstrukcja z podwójnymi wahaczami i adaptacyjnymi gazowo-hydraulicznymi amortyzatorami pozwalającymi naręczną regulację ich położenia we wtrzyskich trzech wymiarach. Na wyposażeniu seryjnym ma znaleźć się także hydrauliczny system pozwalający na zwiększenie prześwitu z 105 do 150 mm. Producent zamierza zaopatrzyć pokładowy komputer w trzy bliżej nieokreślone, predefiniowane ustawienia stylu jazdy wpływające na reakcję silnika i zawieszenia.
W kabinie pasażerskiej pod płaszczem z włókien węglowych (z których mają być wykonane również oryginalne obręcze kół dostępne w opcji) znajdziemy między innymi 2-strefową klimatyzację, elektrycznie regulowane fotele, system multimedialny, elektroniczne i analogowe wskaźniki oraz wyświetlacz przezierny wskazujący między innymi przeciążenia. Za dopłatą możemy otrzymać między innymi klatkę bezpieczeństwa, firmowy zestaw bagażowy oraz dowolne malowanie nadwozia i dopasowaną do naszego gustu tapicerkę.
Powyższa bajka jeszcze się nie spełniła, ale z każdym tygodniem jest coraz bliższa rzeczywistości. Pierwszy prototyp ST1 wylądował na dynamometrze w marcu 2008 roku, a pod koniec maja poruszał się już o własnych siłach. Prawdziwa próba możliwości miała miejsce w październiku. Testy osiągów zakończyły się wyciśnięciem 100 km/h w 3,2 sekundy, a 200 km/h już w 8,9 sekund. Twórcy określili te wyniki jako... "akceptowalne".
Intensywne testy pierwszego prototypu ciągle trwają, a ST1 ma wejść do produkcji jeszcze w 2009 roku. Ręcznie składany potwór (przy współpracy z licznymi poddostawcami) ma zostać zbudowany w zaledwie 15 egzemplarzach, które trafią do grupy specjalnie wyselekcjonowanych klientów. Oficjalna, publiczna, swiatowa premiera modelu miała miejsce 12 czerwca 2009 roku przy okazji parady przed 77 24-godzinnym wyścigiem Le Mans, a auto dzień później zostało nominowane do tytułu supersamochodu roku.
Tekst: Przemysław Rosołowski© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa