| Rocznik | 1948 |
| Typ | prototyp |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | boxer 4 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 1131 cm3 |
| Moc | 40 KM |
| Moment obr. | ? Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | ? |
| WYMIARY | |
| Masa | 585 kg |
| Długość | 3860 mm |
| Szerokość | ? mm |
| Wysokość | ? mm |
| Rozstaw osi | ? mm |
| R. kół p/t | ? mm |
| Opony przód | ? |
| Opony tył | ? |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | ? s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 140 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
TechArt GTstreet RSPorsche 911 GT2 generacji 997 napędzane jest 6-cylindrowym boxerem popędzanym dwiema sprężarkami, rozwijającym moc 530 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 685 niutonometrów. Mimo iż jest to najmnocniejsze i najszybsze 911 w historii dla tunerów z zakładu TechArt było to oczywiście za mało. W akcie niezadowolenia podkręcili silnik do 700 KM i 860 Nm milknąc w kwestii osiągów, którym zapewne dalego do czegokolwiek z czym 911 się kojarzy. czytaj całość
Aston Martin V12 Vantage RSV8 Vantage, ochrzczony z miejsca "baby Astonem" zamykał pełną gamę zupełnie nowych modeli marki, plasując się swoimi gabarytami na jej najniższym szczeblu. Pod maską niezwykle urodziwego i pociągającego coupe umieszczono najmniejszą jednostkę napędową koncernu - V8 o pojemości 4,3 litrów i mocy 385 KM. Sercem pozostałych modeli były już silniki V12, z których zapewne niejeden śnił się posiadaczom Vantage. Jak pokazał czas nie tylko oni mieli takie marzenia: koncepcyjny Vantage RS, w którym pracowałby tuzin cylindrów wyszedł bezpośrednio od inżynierów Aston Martina. czytaj całość
Art & Tech SognaW końcówce lat osiemdziesiątych gdzieś w odległej krainie, w której drzewa wiśniowe kwitną ale nie owocują narodziło się niewielkie studio stylistyczne Art & Tech. Powołane do życia przez jednego człowieka w krótkim czasie zaprezentowało interesujący prototyp sportowego auta z najwyższej półki, bazujący na sprawdzonej technologii włoskiego Lamborghini. Futurystyczne coupe nazwano Sogna, co oznaczało "marzenie senne". czytaj całość
Ferdinad Porsche urodzony w 1875 roku na terenie ówczesnych Austro-Węgier już jako nastolatek zaczął interesować się mechaniką. Uczęszczał do technicznej uczelni, pomagał ojcu w warsztacie, a gdy osiągnął pełnoletność znalazł zatrudnienie w firmie produkującej pojazdy o napędzie elektrycznym, z której po kilku latach (jeszcze w XIX wieku) przeszedł to fabryki produkującej samochody dla władców Austrii, Norwegii, Szwecji i Rumunii.
W 1905 roku Porsche za szereg swoich osiągnięć został nagrodzony tytułem najznakomitszego inżyniera samochodowego w kraju. Rok później został zatrudniony w Austro-Daimlerze, a w 1917 roku otrzymał tytuł doktora nauk technicznych Uniwersytetu Wiedeńskiego. Na początku lat dwudziestych uwaga genialnego konstruktora skupiała się na samochodach wyścigowych. W tym samym czasie Porsche opuścił rodzinny kraj i udał się do Niemiec, gdzie w 1923 roku stanął na czele technicznej komórki Daimlera w Stuttgarcie.
Trzy lata później Daimler połączył się z Benzem i od tej pory Porsche "mieszał" w pojazdach noszących nazwę Mercedes-Benz. W 1929 roku inżynier odszedł do Steyra, który jednak wkrótce upadł. Dwa lata później powstało Dr. Ing. h.c. F. Porsche GmbH, do którego ściągnął między innymi urodzony w 1909 roku syn Ferdinanda, Ferry (właściwie Ferdinand Anton Ernst Porsche).
Wśród wielu projektów firmy znalazł się ten, który okazał się najważniejszym - słynny "samochód dla ludu" (z niemieckiego "volkswagen"), "Garbus". Początkowe zainteresowanie autem wyrażało kilka firm, ale ostatecznie skończyło się na... Adolfie Hitlerze i jego wizji zmotoryzowania Niemiec. Pierwsze egzemplarze ukończono już na początku lat trzydziestych, a wraz z budową fabryki mającej produkować samochód stworzono nowe miasto - dzisiejszy Wolfsburg, siedzibę Volkswagena. Świeżo rozpoczętą produkcję zatrzymała wojna (Porsche uczestniczył wtedy między innymi przy budowie kilku odmian czołgów typu Tygrys a przeszło 50 tysięcy aut z pierwszej partii trafiło do armii). Volkswagen zaczął ponownie zjeżdżać z taśm już w 1945 roku. Proceder ten zakończył się dopiero... 58 lat później (w fabryce w Meksyku, gdzie produkcję przeniesiono pod koniec lat siedemdziesiątych)!
To właśnie na bazie "Garbusa" powstał pierwszy, produkowany seryjnie samochód noszący na masce nazwisko Porsche (za pierwsze Porsche w ogóle można uznać przedwojenny, wyścigowy Typ 64 powstały także na bazie "Garbusa"). Zanim jednak to nastąpiło Ferdinand spędził półtora roku we francuskim areszcie jako zbrodniarz wojenny (do procesu nie doszło), podczas których firmie przeniesionej do austriackiego Gmünd przewodził jego syn. Ferry nie mógł znaleźć gotowego pojazdu marzeń, który mógłby produkować w rodzinnym zakładzie, dlatego też zdecydował się na zbudowanie takowego własnoręcznie.
Roadster oznaczony jako 356-001 lub po prostu Porsche No. 1 (a dla złośliwych "Garbus cabrio") został ukończony w maju 1948 roku po niespełna roku pracy. Jego nadwozie zaprojektował Erwin Komenda, spod którego ręki wyszedł także "Garbus" (projektant wcześniej pracował w Steyrze, gdzie poznał się z Porsche, oraz dla Dailmer-Benza). Wszystkie panele karoserii przy użyciu jedynie prostych narzędzi, miarek i drewnianych bloków wzorcowych z paneli aluminium ukształtował Friedrich Weber. Dzieloną, przednią szybę pozbawiono całkowicie obramowania zewnętrznego.
Prosto z Volkswagena zaadoptowano odpowiednio zmodyfikowane podwozie, zawieszenie, skrzynię biegów, obsługiwane linką hamulce bębnowe oraz 4-cylindrowy, chłodzony powietrzem silnik. Jednostkę napędową umieszczono centralnie. Wszystkie kolejne modele miały już silnik usadowiony za tylną osią i układ taki (często krytykowany) do dnia dzisiejszego jest podstawą niemal wszystkich aut Porsche. Model 356-001 spośród kolejnych aut marki wyróżniała także rurowa konstrukcja ramy nośnej - kolejne auta miały już ramę płytową (i nadwozie ze stali).
Oryginalny silnik Volkswagena o pojemności 1,13 litrów rozwijał jedynie 25 koni mechanicznych mocy. W zakładzie Porsche skok płasko położonych cylindrów powiększono z 70 do 75 milimetrów, podnosząc stopień kompresji z 5,8:1 do 7:1. Dodano również wydajniejszy układ zaworowy oraz dwa gaźniki, dzięki czemu moc podskoczyła do 35-40 KM. Silnik połączono z ręczną skrzynią biegów o czterech przełożeniach, którą ulokowano za tylną osią.
W środku znalazły się skromne fotele dla kierowcy i pasażera. Na deskę rozdzielczą trafił jedynie obrotomierz (prędkościomierz dołączono później) oraz schowek na rękawiczki. W skórzanych obiciach drzwi umieszczono kieszenie na mapy a pod przednią maską znalazło się miejsce na bagaż oraz zbiornik paliwa. Z tyłu umieszczono koło zapasowe oraz akumulator.
W dziewiczy rejs testowy 356-001 w maju'48 zabrał sam Ferry Porsche, który przejechał wówczas trasę z Gmünd do Zell am See. Auto mogące rozpędzić się do 135-140 km/h zawiodło tylko raz i to właśnie wtedy - naprężeń nie wytrzymało jedno z ramion tylnego zawieszenia. Usterkę szybko naprawiono i już niespełna dwa miesiące później roadster trafił w ręce dziennikarzy. W wielu przypadkach werdykt był jednogłośny - tak właśnie powinien wyglądać i jeździć nowoczesny samochód sportowy!
Wkrótce potem powstało prototypowe coupe 356/2 a jeszcze przed końcem lat czterdziestych rozpoczęto w Gmünd produkcję modelu 356, przy okazji którego wykorzystano części pozostałe po wojnie po "Garbusie". Kontrakt z Volkswagenem pozwolił na początku lat pięćdziesiątych powrócić do Stuttgartu i rozpocząć produkcję w Zuffenhausen. Wkrótce potem, w styczniu 1951 roku, na zawał serca zmarł Ferdinand Porsche. W roku 1996 Porsche został włączony do Międzynarodowej Hali Sław Sportów Motorowych a trzy lata później został pośmiertnie odznaczony nagrodą Inżyniera Samochodowego Stulecia (wśród kandydatów znalazło się ponad 25 nazwisk).
Ostatnie, kolekcjonerskie egzemplarze 356 wyprodukowano w 1966 roku, cała produkcja sięgnęła około 76-78 tysięcy sztuk. Już wtedy obecne na rynku było pokazane jeszcze jesienią'63 najsłynniejsze Porsche wszech czasów produkowane nieprzerwanie do dziś - model 911. Porsche No. 1 przez kilkadziesiąt lat należał do kilku prywatnych osób a obecnie spoczywa w muzeum koncernu.
Tekst: Przemysław Rosołowski© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa