| Rocznik | 2008 |
| Typ | coupe |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | przód |
| Pojemność | 4735 cm3 |
| Moc | 426 KM |
| Moment obr. | 470 Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | manual/auto, 6s |
| WYMIARY | |
| Masa | 1630 kg |
| Długość | 4380 mm |
| Szerokość | 1865 mm |
| Wysokość | 1255 mm |
| Rozstaw osi | 2600 mm |
| R. kół p/t | 1570/1560 mm |
| Opony przód | 235/40 ZR 19 |
| Opony tył | 275/35 ZR 19 |
| Zb. paliwa | 80 l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 4.8 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 290 km/h |
| Śr. spalanie | 13.9 l/100km |
Mazda 787BMazda to jedyny na świecie koncern stosujący silniki Wankla w swoich produkcyjnych modelach. Ten proceder rozpoczął się w latach sześćdziesiątych i trwa do dzisiaj. Modele drogowe to jednak nie wszystko. Mazda uparła się, że będzie sławić obrotowy tłok na wszystkich frontach, a jednym z nich jest tor wyścigowy. Japoński koncern startował w wielu różnych wyścigach zarówno w Japonii jak i w Europie, jednak tak naprawdę głównym celem był tylko maraton w Le Mans. Wiekopomna chwila nadeszła w 1991 roku, kiedy to model 787B przejechał linię mety z największym dorobkiem okrążeń. czytaj całość
Bentley BrooklandsBentley od lat łączył komfort rodem z Rolls-Royce'a z całkiem niezłymi osiągami, czego efektem były jedne z najbardziej luksusowych i najdroższych coupe na świecie. Produkcja ostatniego, rasowego przedstawiciela gatunku zakończyła się w roku 2002. Był nim Continental T, który zastąpiono Continentalem GT, któremu jednak wiele brakowało do poprzednika. W roku 2007 Brytyjczycy wrócili do korzeni - model Brooklands to już w klasyczne, angielskie coupe wielkiego formatu. czytaj całość
Volkswagen W12Volkswagen - samochód dla ludu. Oczywiste. Golf, Passat, czy stary Garbus - wszędzie na świecie tego pełno. Volkswagen - supersportowe coupe i 350 km/h. Zgrzyt? Być może... A nawet jeśli już to i tak trzeba to przemielić i przełknąć: w 1997 roku Niemcy z pomocą włoskiego ItalDesign stworzyli model W12. Jednych auto od samego początku zachwyciło a wśród pozostałych do samego końca pozostawiło dźwięczny zgrzyt. czytaj całość
Koncepcyjny V8 Vantage pokazany po raz pierwszy na salonie w Detroit w 2003 roku jako drugi model z kolei (po V12 Vanquish) zapowiadał całkowitą odnowę gamy samochodów oferowanych przez brytyjski koncern, wchodząc na nie obstawiony do tej pory teren mniejszych coupe. Ponad dwa lata później w Genewie zaprezentowano wersję gotową do produkcji. W międzyczasie do sprzedaży wszedł DB9 i tym samym roztwór złożony z modeli Aston Martina osiągnął niemal pełne nasycenie (ciągle czekamy na 4-drzwiowego Rapide pokazanego jako koncept na początku 2006 roku).
Po ponad trzech latach produkcji DB9 i V8 Vantage przyszła pora na zmiany w obu przypadkach. Na salonie w Genewie w marcu 2008 roku zadebiutował zmodyfikowany technicznie DB9, do którego 23 maja dołączył V8 Vantage.
Wygląd zewnętrzny najmniejszego coupe w ofercie Aston Martina nie uległ zmianie. To bardzo dobrze - atletyczne piękno, którym emanuje jego sylwetka bez przesady można już nazywać klasycznym. Jedynym czynnikiem, jaki może na nie dodatkowo wpłynąć są nowe, 19-calowe, 5-ramienne felgi ze stopów lekkich dostępne za dopłatą w pakiecie Sport Pack. Także standardowe, 20-ramienne obręcze zostały poddane kosmetycznym zmianom.
Niewiele zmieniło się w środku. Zretuszowano środkową konsolę, dźwignię zmiany biegów a elektroniczny kluczyk zamieniono na jednostkę ECU (Emotion Control Unit) zbudowaną ze szkła, polerowanej, nierdzewnej stali i poliwęglanów. Urządzenie takie pierwszy raz pojawiło się w 2007 roku w "bondowskim" DBS. W standardzie dostaniemy również zaktualizowany zestaw multimedialny z nawigacją satelitarną.
Najwięcej zmieniło się w tych partiach samochodu, których nie widać. Utwardzono zawieszenie (usztywnione sprężyny, wzmocnione przednie tuleje, nowe mocowania amortyzatorów) i zmieniono geometrię układu kierowniczego. Część z tych nowości pojawiło się już w 2007 roku razem z odsłoniętym V8 Vantage Roadster. W standardzie znalazły się teraz amortyzatory Bilsteina, które w pakiecie Sports Pack nastrajane są na jeszcze żywsze reakcje.
Odmłodzony V8 Vantage za dopłatą wyposażony może być w sekwencyjną przekładnię Sportshift opracowaną przez Prodrive. W nowej wersji układ ten schudł o pół kilograma (który ubył przede wszystkim z mas obrotowych) i otrzymał nową "świadomość", dzięki której zmiana biegów przebiegać ma jeszcze płynniej. Przekładnię wyposażono w oprogramowanie mapujące moment obrotowy oraz stopień skrętu kierownicy. To pociągnęło za sobą zdefiniowanie trybów "Comfort" i "Sport" oraz zwiększenie możliwości hamowania silnikiem na zakrętach.
Najważniejsze na koniec - jednostka napędowa. V8 rozwiercono z 4,3 do 4,7 litrów (o 7 mm zwiększono średnicę cylindrów) i zaopatrzono w nowe korbowody z otworami na środku ciężkości redukującymi wirujące masy i zapewniającymi lepsze "oddychanie". Całości dopełniają nowe tłoki, usprawniony system suchej miski olejowej i powiększone kanały dolotowe.
Efektem powyższych zmian jest 11-procentowy przyrost mocy (z 385 do 426 KM), 15-procentowy skok momentu obrotowego (z 410 do 470 Nm) oraz 13-procentowa zmiana na dobre w kategorii spalania i emisji dwutlenku węgla dla wariantu ze skrzynią Sportshift. To z kolei przekłada się na 20 ms urwanych ze sprintu do setki i prędkość maksymalną 290 km/h w zamian za 280 km/h. Pozornie niewielkie zmiany w tych przedziałach w praktyce oznaczają wspięcie się w swojej klasie o szczebel wyżej.
Wszystkie udoskonalenia V8 Vantage dotyczą zarówno coupe jak i roadstera, które budowane ręcznie w zakładach Aston Martina w Gaydon sprzedały się do tej pory w łącznej ilości ponad 10 tysięcy egzemplarzy. Pierwsi klienci będą mogli cieszyć się udoskonaleniami już w trzecim kwartale 2008 roku.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa