| Rocznik | 2007 |
| Typ | tunig |
| Cena | 600 000 € |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | 2x R4 turbo |
| Położenie | przód i tył |
| Pojemność | 3592 cm3 |
| Moc | 1020 KM |
| Moment obr. | 1036 Nm |
| Napęd | 4 koła |
| Skrzynia biegów | 2x manual, 6 st |
| WYMIARY | |
| Masa | 1490 kg |
| Długość | 4041 mm |
| Szerokość | 1764 mm |
| Wysokość | 1346 mm |
| Rozstaw osi | 2422 mm |
| R. kół p/t | ? mm |
| Opony przód | 235/35 R 19 |
| Opony tył | 235/35 R 19 |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 3.1 s |
| 0-200 km/h | 8.9 s |
| 0-300 km/h | 19.8 s |
| V-max | 394 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
BMW M1W roku 1998 włoskie Lamborghini zostało wykupione przez Audi, które z kolei od 1966 roku wchodzi w całości w skład koncernu Volkswagena. Wkrótce po tym znakomitymi efektami tej inwestycji okazały się serie modeli Murcielago i Gallardo. Historia zna jednak przypadek, w którym połączenie sił Niemieckich ze specjalistami z Sant'Agata Bolognese dało równie spektakularny rezultat - BMW M1 (pierwszy i póki co jedyny pojazd w historii niemieckiego koncernu z silnikiem umieszczonym centralnie). czytaj całość
Veritas RS IIINiemiecki Veritas utworzony tuż po II Wojnie Światowej przez trzech pracowników BMW przez kilka lat produkował cieszące się uznaniem samochody sportowe. W roku 1953 upadającą firmę przejęło BMW, ale do wytwarzania aut nie wracano przez długie lata. Dopiero w roku 2000 pokazano zupełnie nową konstrukcję - awangardowego roadstera o nazwie RS III, mającego bez problemu rozpędzać się do prędkości rzędu 350 km/h. czytaj całość
Rolls-Royce HyperionNajwiększe, włoskie studia nadwoziowe, działające prężnie do dnia dzisiejszego, narodziły się w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku. Były to bez wątpienia magiczne czasy, których uroku nie pochłonęła jeszcze produkcja masowa i w których tkwiło piękne rzemiosło indywidualnych nadwozi - najczystsza forma artystycznej ekspresji. Szlachetna działalność, której owocami mogli cieszyć się jedynie najbogatsi tego świata wygasła w połowie XX wieku, ale po pięćdziesięciu latach powraca z coraz większą częstotliwością, czego jednym z przykładów jest Hyperion zaprojektowany w Pininfarinie. czytaj całość
Zwykłe Audi TT pierwszej generacji skrywa pod maską turbodoładowany silnik o pojemności 1,8 litra i mocy w najsłabszej wersji sięgającej 150 KM, która przenoszona jest na wszystkie cztery koła w wariancie Quattro lub tylko na przednią oś. Ta sama jednostka napędowa w full opcji oferowała ponad 220 KM, gwarantując przyspieszenie do setki w 6,6 sekundy i prędkość maksymalną przekraczającą 240 km/h.
Coupe TT, za które zabrał się niemiecki zakład tunerski MTM pod przednią maską skrywa także rzędowy, 4-cylindrowy, 20-zaworowy, benzynowy silnik o pojemności 1,8 litra. Fabryczne turbo odeszło w zapomnienie, a zestaw zamontowany w jego miejsce wyciskał aż 370 koni mechanicznych. Silnik napędzał... tylko przednią oś. Co z kołami z tyłu? Zagadkę rozwiązywało uniesienie tylnej klapy, pod którą skrywał się... drugi taki sam silnik o identycznej mocy! Razem 740 koni mechanicznych! Pierwsze testy przeprowadzone na włoskim torze Nardo pozwoliły na rozpędzenie się do imponujących 371 km/h. W sierpniu 2006 roku na torze w Papenburg na północy Niemiec osiągnięto rekordową dla tego miejsca prędkość 384,3 km/h. Plany inżynierów MTM sięgały jednak znacznie dalej - TT Bimoto miało przekroczyć 400 km/h a finalna wersja ujrzała światło dzienne dopiero w drugiej połowie 2007 roku.
Z zewnątrz Bimoto niezbyt odróżnia się od seryjnego TT. Z przodu zmieniono zderzak i wloty powietrza oraz zamontowano duży, karbonowy spoiler. Potężne skrzydło osiadło także na tyle, gdzie zawieszono także nowy dyfuzor oraz trzy końcówki zmodyfikowanego układu wydechowego w miejsce dwóch. Najbardziej zauważalna zmiana w stosunku do cywilnego TT to podwójne, boczne wloty powietrza z karbonowymi rękawami. Podwojeniu uległo wszystko, co związane jest z silnikiem: mamy dwie skrzynie biegów, dwa podwójne sprzęgła, po dwie chłodnice wody i oleju oraz dwie pompy paliwowe. Każdy silnik pracuje niezależnie a tym, co je ze sobą łączy i synchronizuje jest jedynie szosa. Konstrukcję całego auta wzmocniono rurową, spawaną klatką, w której zamknięto także obie jednostki napędowe. Układ hamulcowy z tarczami o średnicy aż 380 milimetrów (początkowo 355 z przodu i 330 z tyłu) i 8-tłoczkowymi zaciskami (początkowo 4) dostarczyła firma Brembo, zgrano go z seryjnym ABS'em i elektronicznymi układami, które reagowały w chwili poślizgu któregokolwiek z kół. Dyferencjał z przodu zblokowano w 25 a z tyłu w 50 procentach, zapewniając tym samym optymalną dystrybucję momentu obrotowego oraz doskonałe trzymanie w zakrętach. Niektóre elementy zawieszenia wymieniono na części stosowane w sporcie motorowym a w środku zamontowano dwa, kubełkowe fotele Recaro z sześciopunktowymi pasami bezpieczeństwa. Cały projekt pochłonął około 600 tysięcy euro i tylko 50 godzin pracy.
W połowie lipca 2007 roku Niemcy powrócili na tor w Papenburg z TT Bimoto pomalowanym na nowo i upstrzonym w logosy nowych sponsorów z niewielkimi zmianami w samym wyglądzie. Przy wietrznej (wiatr 6,1 m/s - 22 km/h) i deszczowej pogodzie oraz temperaturze około 20 stopni Celsjusza auto osiągnęło rekordową prędkość 393,62 km/h, która nie była rekordowa tylko dla toru, ale także dla opon Continental ContiSportContact V-max. Za kierownicą coupe zasiadł Florian Gruber, mistrz serii Seat Supercopa startujący także w Porsche Carrera Cup. W konfiguracji dającej łączną moc 740 KM dwusilnikowe TT przyspieszało do setki w 3,5 sekundy a drugie tyle pojawiało się na prędkościomierzu już po 9,9 sekundach. Nie było to jednak ostatnie słowo MTM w tym temacie - tuner zapowiedział rozwiercenie silników do dwóch litrów i przekroczenie granicy 1000 KM, a wyczyn z Papenburg był tylko przymiarką przed zaatakowaniem 400 km/h na włoskim Nardo.
Wielka próba sił miała miejsce w połowie października 2007 roku a obok MTM swoje auta wystawili tacy tunerzy jak Edo Competition, 9ff, AC Schnitzer, Lorinster, Brabus, Sportec czy TechArt. Cała stawka nie miała jednak wiele do powiedzenia w obliczu TT Bimoto, której łączna moc bez uprzednio zapowiadanego rozwiercenia silników sięgnęła 1020 KM! Moment obrotowy? Dwa razy 518 Nm! Przed odlotem hamował jeszcze potężniejszy niż pierwotnie zestaw aerodynamiczny - ogromny spoiler z przodu, pionowa płetwa i mniejsze, pionowe skrzydełka na tyle a także płaskie zasłony na felgi. Na idealnie okrągłym, włoskim pierścieniu o długości 12,5 kilometrów TT Bimoto rozpędziło się do 390,6 km/h, czyli więcej niż ustanowiony przez Koenigsegga CCX w 2005 roku rekord prędkości seryjnego samochodu (387,9 km/h). Drugi w stawce Sportec SPR1 (ponad 800-konne Porsche 911) rozpędził się tego samego dnia do 378,4 km/h.
Granica 400 km/h nie została ostatecznie pokonana (pamiętać jednak należy, że próbę podjęto na torze o kształcie okręgu a nie na prostej), ale MTM z pewnością nie powiedziało jeszcze wszystkiego. W planach jest wypuszczenie serii 10 egzemplarzy.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone