| Rocznik | 2004 |
| Typ | kombi |
| Cena | 101 050 € |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | przód |
| Pojemność | 4172 cm3 |
| Moc | 480 KM |
| Moment obr. | 560 Nm |
| Napęd | 4 koła |
| Skrzynia biegów | auto, 5 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | ? kg |
| Długość | 4852 mm |
| Szerokość | 1850 mm |
| Wysokość | 1452 mm |
| Rozstaw osi | 2759 mm |
| R. kół p/t | 1578/1587 mm |
| Opony przód | 255/35 R 19 |
| Opony tył | 255/35 R 19 |
| Zb. paliwa | 82 l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 4.6 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 250 km/h |
| Śr. spalanie | 14.6 l/100km |
Cunningham C7Briggs Cunningham, utytułowany i uznany amerykański kierowca i konstruktor, na początku lat pięćdziesiątych XX wieku podjął próbę stworzenia wozu z USA, który miałby zwyciężać w maratonie Le Mans. Jeszcze w 1950 roku powstał pierwszy roadster firmowany nazwiskiem Cunninghama. Dwa lata później model C4-R był na mecie czwarty, wygrywając w swojej klasie. W 1953 roku C5-R był już trzeci. Ostatnie auto Cunninghama powstało w 1955 roku. Markę w 2001 roku przypomnieli jego syn i wnuk - z ich inicjatywy powstał prototyp rasowego grand tourera C7. czytaj całość
Spyker C8 LavioletteW roku 1906 pod marką Spyker ukazał się wyprzedzający swoje czasy wyścigowy model 60 HP, który powstał w dużej mierze dzięki wkładowi belgijskiego inżyniera Josepha Valentina Laviolette'a. Jako pierwszy samochód w historii dysponował napędem na cztery koła, hydraulicznymi hamulcami przy każdym z nich oraz 6-cylindrowym silnikiem. Holenderska firma, która za nim stała mimo znaczących osiągnięć upadła w latach dwudziestych a samą markę wskrzeszono dopiero prawie osiemdziesiąt lat później. Nie zapomniano jednak historii - w roku 2001 pokazano supercoupe C8 Laviolette nazwane na cześć genialnego konstruktora zasilającego szeregi firmy w pierwszych latach jej działalności. czytaj całość
Holden Coupe 60Okrągłą, 60 rocznicę istnienia samochodowej marki Holden Australijczycy uczcili w przedostatnim dniu lutego 2008 roku na salonie samochodowym w Melbourne, gdzie pokazali nie zapowiedziany wcześniej nawet jednym słowem koncept Coupe 60. Masywny krążownik napędzany potężną jednoską V8 o pojemności sześciu litrów z miejsca stał się przebojem, przed którym wrota do produkcji seryjnej pozostawiono dyskretnie uchylonymi... czytaj całość
W 2002 roku szefostwo Audi odnalazło niszę na rynku, którą tworzą kierowcy z dużymi rodzinami ceniący sobie zarówno praktyczność i komfort a także sportowe osiągi. To właśnie z myślą o nich powstał model RS6 Avant. Jest to luksusowe kombi mogące przewieźć 5 rosłych osób i ponad 500 litrów bagażu. Gdy zachodzi taka potrzeba w rękach sprawnego kierowcy RS6 może prześcignąć Porsche 911. Głównym prowodyrem takich osiągów jest wielki silnik V8 z dwiema turbosprężarkami. 450 koni mechanicznych i 560 Nm jest w stanie przyprowadzić górę do Mahometa. Do setki rodzinne kombi rozpędza się w 4,8 sekundy.
Wkrótce jednak osiągi te okazały się niewystarczające i aby sprostać wymaganiom rynku Audi wprowadziło RS6 Plus. Należy tutaj zaznaczyć, że Plus występuje tylko w nadwoziu kombi. Plus oznacza więcej, w tym przypadku więcej mocy. Silnik opisywanego auta rozwija aż 480 koni. Przyrost mocy uzyskano dzięki przeprogramowaniu jednostki sterującej. Silnik można kręcić do 6000 obrotów, o 300 więcej niż w standardowym RS6. I w taki oto sposób przybyło 30 koni mechanicznych.
Sam silnik to bardzo ciekawa konstrukcja. Jednostka 4,2 litra V8 jest od lat stosowana w droższych Audi (choćby w A8), gdzie rozwija 300 koni. Specjalnie dla RS6 silnik został wyposażony w 2 turbosprężarki i 2 intercoolery. Kolejną ciekawostką są hydraulicznie sterowane zmienne fazy rozrządu oraz fakt, że w silniku zastosowano 5 zaworów na cylinder. Do przeniesienia napędu wykorzystano pięciostopniową skrzynię Tip-tronic, czyli automat z możliwością ręcznej zmiany biegów. Skrzynia posiada tryb sportowy, który zmienia bieg dopiero gdy wskazówka obrotomierza osiągnie czerwone pole. Napęd na 4 koła Quattro to oczywiście standard we wszystkich mocnych Audi, nie inaczej jest tutaj.
Audi RS6 ma tradycyjne, stalowe nadwozie. Lżejsza i nowocześniejsza konstrukcja aluminiowa ASF jest zarezerwowana dla większego A8 i dla modeli typowo sportowych. RS6 Plus waży sporo, bo aż 1865 kilogramów, na szczęście potężny silnik bardzo dobrze radzi sobie z taką masą.
Koń jaki jest każdy widzi, zatem nie ma sensu rozpisywać się na temat kształtu nadwozia, tym bardziej że RS6 Plus wygląda prawie identycznie jak A6 Avant, które przecież wszyscy nieraz widzieliśmy. Wyróżniki RS6 Plus to magnezowe, a zatem lekko szare felgi, srebrne lusterka oraz dyskretne znaczki z nazwą modelu. Do tego dochodzą jeszcze dwie grube końcówki wydechu oraz minimalnie niżej schodzące zderzaki i progi.
Sportowe auto nieodłącznie kojarzy się z eleganckim, ale ciasnym i niepraktycznym wnętrzem. RS6 Plus temu zaprzecza. W luksusowym kokpicie zmieści się pięć osób a bagażnik połknie ponad 500 litrów, a jeśli to nie wystarczy zawsze można złożyć siedzenia. Dodatkowo pojazd wyposażono w relingi do przewozu choćby nart czy rowerów. Szarą deskę rozdzielczą skutecznie ozdabiają nakładki z karbonu lub matowego aluminium. Fotele mogą być wykończone czarną skórą lub srebrzystą bądź niebieską alkantarą. Możliwe jest także połączenie tych dwóch materiałów. I co ciekawe wszystkie te opcje nie wymagają dopłat.
Czas na najważniejsze - osiągi. Prędkość maksymalna została oczywiście ograniczona do 250 km/h, na szczęście wszystko rekompensuje przyspieszenie do setki, które trwa zaledwie 4,6 sekundy. Identyczny wynik uzyskuje najnowsze, 420-konne BMW M3 oraz Porsche 911 Carrera S. To po prostu nie mieści się w głowie. Rodzinne kombi dystansuje 911!
Audi RS6 Avant Plus to limitowana edycja. W latach 2004-2006 wyprodukowano dokładnie 999 sztuk, każda z nich była numerowana.
Jeśli ktoś uważa, że RS6 Plus to ostatnie słowo Audi w dziedzinie szybkich kombi jest w wielkim błędzie. W 2007 roku pokazano drugą ewolucję RS6, pod jej maską drzemie 580 koni, które katapultują wóz do setki w 4,4 sekundy. Pozostaje tylko pytanie czy taki wyścig zbrojeń ma jakiś sens...
Tekst: Piotr Talik / www.lambo.com.pl.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone