| Rocznik | 1968 |
| Typ | koncept |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 1995 cm3 |
| Moc | 233 KM |
| Moment obr. | 206 Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | manual, 6 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | ? kg |
| Długość | 4170 mm |
| Szerokość | 1780 mm |
| Wysokość | 990 mm |
| Rozstaw osi | 2350 mm |
| R. kół p/t | 1300/1360 mm |
| Opony przód | ? |
| Opony tył | ? |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | ? s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 260 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Porsche 917Porsche niemal od początku swojego istnienia było mocno zaangażowane w sport samochodowy. Już w 1952 roku, czyli po zaledwie 3 latach od założenia firmy model 356 wygrał wyścig Le Mans w swojej kategorii. W późniejszych modelach wykorzystywano szereg podzespołów, w tym silniki z modeli drogowych, ale aby ponownie zwyciężyć na bardzo szybkim torze w Le Mans potrzebny był torowy potwór z krwi i kości. Pierwszy twór, model 908, okazała się niestety niewystarczający, dlatego też wkrótce po nim podjęto prace nad nowym autem. Tak oto rozpoczęła się pełna wzlotów i upadków historia serii 917. czytaj całość
Sauber-Mercedes C11W 1989 roku szwajcarski Sauber wsparty silnikami Mercedesa zwyciężył w wyścigu Le Mans, a także zdobył mistrzostwo świata w wyścigach samochodów sportowych. Modelem, który zapewnił te wspaniałe sukcesy był C9, który w następnym sezonie został zastąpiony pojazdem o symbolu C11. Ale chwileczkę, gdzie podział się C10? Otóż nazwa C10 po niemiecku brzmi "C-zein" - sami przyznacie że język można sobie połamać, dlatego też nowy model przeskoczył od razu o dwa numery. Za kierownicą auta w mistrzostwach świata w 1990 roku pojawił się między innymi niejaki... Michael Schumacher. czytaj całość
Volkswagen TarekSubaru kojarzy się wszystkim z rajdami samochodowymi, Ferrari z Formułą 1 a Volkswagen... z samochodami dla ludu, jak z resztą sama nazwa wskazuje. Oczywiście koncern z Wolfsburga na przestrzeni lat wystawiał swoje wozy w rozmaitych konkurencjach, jednak bez wielkich sukcesów i bez rozgłosu. Mało kto wie, że w 1980 roku samochód dla ludu zwyciężył w Dakarze, najtrudniejszym rajdzie świata. 20 lat później, na początku XXI wieku dział sportu VW zdecydował się na podbój Afryki, którego uwieńczeniem miał być ponowny sukces w Dakarze. Drogę do zwycięstwa miał torować zupełnie nowy, rajdowy model o nazwie Tarek. czytaj całość
Pękate i zaokrąglone kształty nadwozi samochodowych jeszcze całkiem nieźle sobie radzące w latach sześćdziesiątych miały wkrótce zderzyć się z zupełnie nowym trendem, w którym królowały proste linie i ostre kąty. Nowa fala myśli stylistycznej najbardziej zauważalna była w pojazdach koncepcyjnych, które w przeciwieństwie do prototypów przeznaczonych do produkcji seryjnej nie miały z góry nałożonych pewnych ograniczeń i odznaczały się oszałamiającymi jak na tamte czasy kształtami. Jednym z pierwszych okazów nowej rasy była Alfa Romeo Carabo.
Pojazd po raz pierwszy pokazano na salonie samochodowym w Paryżu w październiku 1968 roku. Niezwykle oryginalne i futurystyczne nadwozie o niespotykanych dotąd kształtach zaprojektował Marcello Gandini pracujący wówczas w Bertone. Projekt zadziwiał zwiedzających i szybko odbił się głośnym echem na całym świecie. Bryłę coupe narysowano kilkoma liniami prostymi a klinowaty profil auta w zminiaturyzowanej wersji odzwierciedlał znaczek z nazwą modelu przyczepiony na tyle, w którym litera "b" reprezentuje hydraulicznie unoszone do góry nożycowe drzwi. Ten ostatni patent stał się wkrótce znakiem rozpoznawczym modeli Lamborghini, które wychodziły także spod ręki Gandini'ego (Countach, Diablo). Słowo "carabo" odnosiło się do włoskiej nazwy jednego z gatunków chrząszczy i tym samym unoszone do góry drzwi były odpowiednikiem skrzydeł owada a wyrazisty, zielony lakier odpowiednikiem koloru jego pancerza. Do znaków rozpoznawczych zaliczyć należy też szpiczasty przód z fluorescencyjnym, pomarańczowym pierścieniem i zaprojektowane z rozmachem wloty i wyloty powietrza obecne w przedniej masce i na pokrywie silnika, gdzie przypominały stopnie schodów. Takie schodkowe kształty charakteryzowały także przedni i tylny zwis oraz klapy przednich lamp.
W przypadku dwuosobowego wnętrza zachwyt nie był już tak wielki. O głębokiej kierownicy, kanciastych kształtach deski rozdzielczej i położonych daleko od oczu kierowcy analogowych wskaźnikach trudno powiedzieć, że wyprzedzały swoją epokę a upływ czasu okazał się dla nich bezlitosny - Carabo zdecydowanie lepiej oglądać z zewnątrz.
Koncept oparto na podwoziu i centralnie umieszczonym, 32-zaworowym silniku V8 z wyścigowego modelu Alfa Romeo Tipo 33. Nadwozie wykonano z aluminium i najnowszych tworzyw sztucznych a jego budowa trwała tylko dziesięć tygodni. Na potężną, przednią szybę zużyto specjalne szkło, odbijające szkodliwe promieniowanie słoneczne i redukujące niepożądane refleksy świetlne.
Silnik, który w wyścigowym modelu Tipo 33 rozwijał moc 270 KM stłamszono do 233 koni mechanicznych rozwijanych przy 9 tysiącach obrotów na minutę. Na pułapie o jedną trzecią niższym rozwijał on swój maksymalny moment obrotowy, nieco ponad 200 Nm. Prędkość maksymalna coupe sięgała 260 km/h.
Pod wpływem rewolucyjnego Carabo zaprojektowano niejeden sportowy pojazd lat siedemdziesiątych a sam Marcello Gandini wkrótce potem stworzył sylwetkę dla Lamborghini Countacha, chyba najbardziej charakterystycznego samochodu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, w którym nie trudno dopatrzeć się powiązań z konceptem Alfy Romeo.
Według nieoficjalnych informacji model Carabo powstał w kilku (czterech?) egzemplarzach, z których jeden ucierpiał z powodu wybuchu silnika. Auto służyło także przy badaniach aerodynamicznych, które miały wyeliminować znany z Lamborghini Miury problem unoszenia zbyt lekkiego przodu przy większych prędkościach. Obecnie Carabo znajduje się w muzeum Alfy Romeo (niektóre źródła podają też, że posiada je Betrone) i tylko okazyjnie pojawia się na różnego rodzaju wystawach i konkursach piękności.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone