| Rocznik | 2007 |
| Typ | tuning |
| Cena | 150 000 € |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 4163 cm3 |
| Moc | 420 KM |
| Moment obr. | 430 Nm |
| Napęd | 4 koła |
| Skrzynia biegów | sekw/man, 6 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | ? kg |
| Długość | ? mm |
| Szerokość | ? mm |
| Wysokość | ? mm |
| Rozstaw osi | 2650 mm |
| R. kół p/t | 1632/1595 mm |
| Opony przód | 245/30 R 20 |
| Opony tył | 305/25 R 20 |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | ? s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | ? km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Edo R8Na pierwszą propozycję w 2008 prężnie rozwijającego się, niemieckiego zakładu tunerskiego Edo Competition nie trzeba było właściwie w ogóle czekać - już 4 stycznia Edo zdradziło swoją wizję Audi R8. Nieśmiało "poprawione" auto otrzymało nowe, większe felgi, karbonowe ospoilerowanie i dyfuzor a także nieco więcej mocy, dzięki czemu nieznacznie poprawiły się osiągi... czytaj całość
Porsche Cayenne Turbo SOto najmocniejsze Porsche Cayenne drugiej generacji. SUV porusza się dzięki mocy podwójnie doładowanego, 4,8-litrowego silnika V8, który współpracuje teraz ze zmodyfikowanym układem wydechowym a jego pracą steruje ulepszona elektronika. Dzięki temu moc skoczyła do 550 KM a moment do 750 Nm (w chwili wejścia na rynek najmocniejsze Porsche w ofercie!). To o 50 KM i 50 Nm więcej niż w zwykłym Turbo oraz 29 KM i 30 Nm więcej niż w Turbo S poprzedniej generacji. Auto osiąga prędkości i przyspieszenia jeszcze nie tak dawno zarezerwowane tylko dla samochodów sportowych i po raz pierwszy w swojej klasie oferuje karbono-ceramiczne hamulce. czytaj całość
9ff GT9Niemieckie H&R specjalizujące się w wyczynowych zawieszeniach w końcówce roku 2006 pokazało model Mission 400 Plus, bazujący na Porsche 911 Turbo, który miałby przekroczyć 400 km/h, detronizując z pozycji najszybszego, szosowego pojazdu Bugatti Veyrona. W roku 2007 H&R zaangażowało się w identyczny projekt tunera 9ff, który już ma na swoim koncie rekordy prędkości. Model nazwany GT9 napędzany jest silnikiem o mocy prawie tysiąca koni mechanicznych i miałby osiągać prędkość nawet 410 km/h. czytaj całość
Z wyróżnieniem się spośród tłumu za kierownicą Audi R8 raczej żadnych problemów być nie powinno. Od każdej reguły można jednak znaleźć wyjątki i także w przypadku tak charakterystycznego auta jak R8 niektórzy mogą kwestionować jego wyjątkowość. Na przeciw tym podobnym wątpliwościom oscylującym na niedostępnych dla zwykłego zjadacza chleba poziomach abstrakcji coraz częściej wychodzą tunerzy. W przypadku supercoupe spod znaku czterech pierścieni na największą uwagę zasługuje chyba propozycja niemieckiego Abt.
Bawarski tuner z Kempten plany wzięcia się za R8 ogłosił już w kwietniu 2007 roku, wypuszczając przy tej okazji rendery soczyście pomarańczowej wizji. Planowane zmiany poza odważnym pakietem nadwoziowym obejmować miały między innymi założenie 20-calowych felg oraz podniesienie mocy silnika o 110 koni mechanicznych aż do 530 KM, co skutkować miałoby spadkiem przyspieszenia do setki do zaledwie 3,9 sekund i prędkością maksymalną rzędu 317 km/h. Na deser zostawiono odniżenie masy niektórych elementów konstrukcji oraz system pozwalający na regulację wysokości zawieszenia oraz ciśnienia i skoku amortyzatorów. W ten sposób Abt chciało wywindować R8 tam, gdzie od początku powinno być jej miejsce: między Ferrari F430, Lamborghini Gallardo i najmocniejsze wariacje Porsche 911.
Premierę auta zapowiedziano na jesień, ale rzeczywista prezentacja miała miejsce pod koniec listopada na salonie w Essen. W kwestiach stylistycznych spełniono niemal wszystkie założenia a lista zmian, jakie zaszły w wyglądzie jest naprawdę długa. Z tyłu z oryginału pozostały właściwie tylko lampy. Zmieniono cały pas, który pierwotnie obejmował kraty wylotów powietrza i rejestrację, którą przesunięto teraz na sam dół i otoczono karbonowym panelem zabarwionym na czerwono. Zmieniono także dyfuzor i aranżację czterech końcówek układu wydechowego a na klapie zamontowano wydatny spoiler. Łagodniej potraktowano przód. Zmieniono kształt grilla i bocznych wlotów powietrza, w które wstawiono po dwa, pionowe żeberka w miejsce trzech poziomych (pierwotne plany zakładały pojedyncze, poziome żebra oraz karbonową maskę, którą ostatecznie pozostawiono bez zmian). Żeberka podobnie jak panel z tyłu i środkową część przedniego spoilera zabarwiono na czerwono. Ten sam kolor znajdziemy w całkowicie przemodelowanych bocznych wlotach powietrza tuż za drzwiami. Zmieniono także kształt progów. Większość elementów składających się na cały body kit wykonano z włókien węglowych oraz wzmacnianego nimi plastiku, dzięki czemu masa całego samochodu uległa nieznacznemu zmniejszeniu.
Abt dodało od siebie jeszcze oryginalne, 20-calowe felgi, sportowe zawieszenie z nowymi sprężynami, układ hamulcowy z tarczami o średnicy aż 380 milimetrów a także maty pod nogi oraz wielofunkcyjną, obszytą skórą kierownicę. A gdzie turbodoładowanie? Gdzie dodatkowe 110 KM mocy? Nie ma. Abt nie wiedzieć czemu ograniczyło się właściwie jedynie do wyglądu auta...
Klient w granicach rozsądku może wybrać dowolne, dwukolorowe malowanie nadwozia a także indywidualnie dobrać pakiet nadwoziowy. Za 238 euro tuner pokryje felgi dowolnym lakierem. Koszt samych felg to 861 euro za przednią i 1000 euro za tylną dla wersji matowych oraz odpowiednio 1000 i 1071 euro dla felg polerowanych. Cena całego pakietu wraz z wliczonym podatkiem i kosztem testu sprawnościowego to 46,4 tysiące euro. R8 po udanej "operacji" można odebrać bezpośrednio w siedzibie tunera w Kempten (za symboliczną opłatą auto może być dostarczone bezpośrednio do klienta).
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone