| Rocznik | 2007 |
| Typ | tuning |
| Cena | 150 000 € |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 4163 cm3 |
| Moc | 420 KM |
| Moment obr. | 430 Nm |
| Napęd | 4 koła |
| Skrzynia biegów | sekw/man, 6 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | ? kg |
| Długość | ? mm |
| Szerokość | ? mm |
| Wysokość | ? mm |
| Rozstaw osi | 2650 mm |
| R. kół p/t | 1632/1595 mm |
| Opony przód | 245/30 R 20 |
| Opony tył | 305/25 R 20 |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | ? s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | ? km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Spada Codatronca TSAston Martin DB4 GT Zagato, Alfa Romeo TZ, Lancia Fulvia Sport Zagato, Alfa Romeo Giulietta SZ (specjalna, wyścigowa wersja do górskich wspinaczek) i OSCA 1600 GTZ - wszystkie te znakomite dzieła łączy osoba Ercole Spady. Od przełomu XX i XXI wieku Ercole działa pod własnym szyldem - SpadaConcept. Pierwszym projektem pod własną marką był kosmiczny model Codatronca, czyli skrzyżowanie Batmobilu z powiększonym hełmofonem Darth Vadera, który zgodnie z zapowiedziami wszedł do produkcji. czytaj całość
DP62Zbudowanie samochodu drogowego na bazie konstrukcji, która rządziła w wyścigach długodystansowych niemal całe lata osiemdziesiąte, stając się jednym z najbardziej utytułowanych pojazdów w historii sportów motorowych? To nie może się nie udać! Idea taka w pierwszej połowie ostatniej dekady XX wieku przyświecała inżynierom aż czterech firm, którzy za obiekt westchnień obrali sobie Porsche 962. Wśród nich znalazło się niemieckie DP Motorsport, którego DP62 powstało na specjalne życzenie pewnego nie cierpiącego na brak gotówki i fantazji klienta ze Szwajcarii. czytaj całość
Ford Shelby GR1W 1964 roku amerykańskie Shelby znane przede wszystkim z modelu Cobra wypuściło na rynek sportowe coupe o nazwie Daytona. Czterdzieści lat później Ford we współpracy właśnie z tą firmą pokazał koncept Shelby GR1, który jednoznacznie inspirowany był modelem historycznym a wyróżniał się przede wszystkim niepomalowanym, aluminiowym, lustrzanym nadwoziem. czytaj całość
Z wyróżnieniem się spośród tłumu za kierownicą Audi R8 raczej żadnych problemów być nie powinno. Od każdej reguły można jednak znaleźć wyjątki i także w przypadku tak charakterystycznego auta jak R8 niektórzy mogą kwestionować jego wyjątkowość. Na przeciw tym podobnym wątpliwościom oscylującym na niedostępnych dla zwykłego zjadacza chleba poziomach abstrakcji coraz częściej wychodzą tunerzy. W przypadku supercoupe spod znaku czterech pierścieni na największą uwagę zasługuje chyba propozycja niemieckiego Abt.
Bawarski tuner z Kempten plany wzięcia się za R8 ogłosił już w kwietniu 2007 roku, wypuszczając przy tej okazji rendery soczyście pomarańczowej wizji. Planowane zmiany poza odważnym pakietem nadwoziowym obejmować miały między innymi założenie 20-calowych felg oraz podniesienie mocy silnika o 110 koni mechanicznych aż do 530 KM, co skutkować miałoby spadkiem przyspieszenia do setki do zaledwie 3,9 sekund i prędkością maksymalną rzędu 317 km/h. Na deser zostawiono odniżenie masy niektórych elementów konstrukcji oraz system pozwalający na regulację wysokości zawieszenia oraz ciśnienia i skoku amortyzatorów. W ten sposób Abt chciało wywindować R8 tam, gdzie od początku powinno być jej miejsce: między Ferrari F430, Lamborghini Gallardo i najmocniejsze wariacje Porsche 911.
Premierę auta zapowiedziano na jesień, ale rzeczywista prezentacja miała miejsce pod koniec listopada na salonie w Essen. W kwestiach stylistycznych spełniono niemal wszystkie założenia a lista zmian, jakie zaszły w wyglądzie jest naprawdę długa. Z tyłu z oryginału pozostały właściwie tylko lampy. Zmieniono cały pas, który pierwotnie obejmował kraty wylotów powietrza i rejestrację, którą przesunięto teraz na sam dół i otoczono karbonowym panelem zabarwionym na czerwono. Zmieniono także dyfuzor i aranżację czterech końcówek układu wydechowego a na klapie zamontowano wydatny spoiler. Łagodniej potraktowano przód. Zmieniono kształt grilla i bocznych wlotów powietrza, w które wstawiono po dwa, pionowe żeberka w miejsce trzech poziomych (pierwotne plany zakładały pojedyncze, poziome żebra oraz karbonową maskę, którą ostatecznie pozostawiono bez zmian). Żeberka podobnie jak panel z tyłu i środkową część przedniego spoilera zabarwiono na czerwono. Ten sam kolor znajdziemy w całkowicie przemodelowanych bocznych wlotach powietrza tuż za drzwiami. Zmieniono także kształt progów. Większość elementów składających się na cały body kit wykonano z włókien węglowych oraz wzmacnianego nimi plastiku, dzięki czemu masa całego samochodu uległa nieznacznemu zmniejszeniu.
Abt dodało od siebie jeszcze oryginalne, 20-calowe felgi, sportowe zawieszenie z nowymi sprężynami, układ hamulcowy z tarczami o średnicy aż 380 milimetrów a także maty pod nogi oraz wielofunkcyjną, obszytą skórą kierownicę. A gdzie turbodoładowanie? Gdzie dodatkowe 110 KM mocy? Nie ma. Abt nie wiedzieć czemu ograniczyło się właściwie jedynie do wyglądu auta...
Klient w granicach rozsądku może wybrać dowolne, dwukolorowe malowanie nadwozia a także indywidualnie dobrać pakiet nadwoziowy. Za 238 euro tuner pokryje felgi dowolnym lakierem. Koszt samych felg to 861 euro za przednią i 1000 euro za tylną dla wersji matowych oraz odpowiednio 1000 i 1071 euro dla felg polerowanych. Cena całego pakietu wraz z wliczonym podatkiem i kosztem testu sprawnościowego to 46,4 tysiące euro. R8 po udanej "operacji" można odebrać bezpośrednio w siedzibie tunera w Kempten (za symboliczną opłatą auto może być dostarczone bezpośrednio do klienta).
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa