| Rocznik | 2006 |
| Typ | koncept |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | R4 turbo |
| Położenie | przód |
| Pojemność | 1390 cm3 |
| Moc | 210 KM |
| Moment obr. | ? Nm |
| Napęd | przód |
| Skrzynia biegów | manual, 6 st. D |
| WYMIARY | |
| Masa | ? kg |
| Długość | 4240 mm |
| Szerokość | 1800 mm |
| Wysokość | 1400 mm |
| Rozstaw osi | 2680 mm |
| R. kół p/t | ? mm |
| Opony przód | ? |
| Opony tył | ? |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | ? s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | ? km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Edo Murcielago LP640Entuzjaści Lamborghini niejednoktornie powątpiewają, aby podawane przez producenta 340 km/h było rzeczywistym szczytem możliwości flagowego okrętu jakim jest Murcielago LP640. Podobne myśli mają także tunerzy, którzy jednak wątpliwości te pomagają rozwiać małym wkładem od siebie. W przypadku niemieckiego Edo wkład ten wynosi między innymi 23 konie mechaniczne oraz subtelny spoiler z tyłu. Z takim zestawem udano się na słynny tor Nardo, gdzie stuningowane LP640 rozpędziło się bez najmniejszych problemów do prawie 346 km/h. czytaj całość
Porsche 956W latach 1976-1981 Porsche odniosło aż cztery zwycięstwa w Le Mans na modelu 936 i 935. Niestety żaden z nich nie spełniał nowych wymogów, więc niemieccy inżynierowie musieli się wziąć do roboty, a efektem ich działań był model 956, który we francuskim maratonie nie miał sobie równych przez cztery lata: w roku 1982 model 956 odniósł potrójne zwycięstwo, rok później do tego auta należało... 8 pierwszych miejsc, w roku 1984 startujący na autach Porsche okupowali pierwszą siódemkę a w Le Mans 1985 (kiedy pojawił się już 962C) do 956 należały dwa pierwsze miejsca na podium! czytaj całość
Mazda TaikiNagare? Ryuga? Hakaze? Chyba każdy kojarzy conajmniej jedną z tych nazw - to koncepty japońskiej Mazdy inspirowane ruchami powietrza i wody, zwiastujące kierunek stylistyczny, w którym mają puść wkrótce seryjne modele koncernu. Na tej trójce jednak się nie skończyło - premierę kolejnego konceptu zaplanowano na salon samochodowy w Tokio w październiku'07. Pojazd o nazwie Taiki tym razem inspirowany jest wiatrem, który jak widać nieźle go przeleciał... czytaj całość
Od 1976 roku Volkswagen ma w swojej gamie najsłynniejszy hot hatch świata czyli model GTI. Łączy on cechy sportowego i rodzinnego samochodu, niestety ma pewną wadę. Wygląda prawie jak normalny Golf, których multum znajdziemy dosłownie wszędzie. Prawie robi w tym przypadku minimalną różnice, której ktoś kto nie zna się na samochodach zapewnie nie zauważy, co czyni z Golfa GTI kiepski wóz do podrywu. Dotyczy to wszystkich wersji włącznie z najnowszą, wspaniałą, piątą generacją. Na szczęście VW przewidział ten problem jeszcze zanim pierwsze GTI pojawiło się na rynku. Już w 1974 roku wprowadzono do sprzedaży model Scirocco, niewielkie zgrabne coupe adresowane do młodych ludzi. Niezwykle atrakcyjne jak na owe czasy nadwozie zaprojektował Giugiaro, mechanika pochodziła od Golfa. Ładne kształty, niezłe osiągi i stosunkowo niewielkie koszty uczyniły z tego modelu prawdziwy hit. Przez 18 lat sprzedano niemal 800 tysięcy egzemplarzy. W 1988 roku na rynek weszło droższe, większe i mocniejsze coupe pod nazwą Corrado. Niestety ten pojazd nie odniósł sukcesu, do 1995 roku sprzedano niecałe 100 tysięcy sztuk. I tak skończyła się przygoda VW ze zgrabnymi coupe dla młodych, na rynku pozostał tylko GTI, który wraz z kolejnymi generacjami tył i zwalniał. Dopiero zaprezentowana w 2005 roku wersja V wywindowała VW na szczyt szybkich kompaktów, co okrzyknięto powrotem do korzeni. I tak rzeczywiście się stało, a dowód na to otrzymaliśmy w 2006 roku. Wtedy to Volkswagen zaprezentował koncepcyjny model Iroc - następcę Scirocco.
Kto uważa, że Niemcy nie potrafią zaprojektować nic rzucającego się w oczy zmienią zdanie patrząc na ten samochód. Jego niezwykle agresywna linia nawiązuje do 30-letniego Scirocco a jednocześnie cieszy oko nowoczesnością. Przód auta zdobi wielki grill z chromowaną zewnętrzną częścią i atrapą o wzorze plastra miodu. Pasażerom z pewnością przypadnie do gustu wielki, szklany dach, ciągnący się aż po sam tył samochodu. Z tyłu mała, pionowa szyba a nad nią spoiler. Z pewnością pogorszy to widoczność, ale od czego są czujniki cofania. Szeroki, masywny Iroc budzi zaufanie i obiecuje niezapomniane wrażenia z jazdy. Całości dopełniają wielkie, 19-calowe felgi.
Iroc to nadal praktyczny hatchback z czterema pełnowymiarowymi miejscami i sporym bagażnikiem. Nie ma tu jednak miejsca na nudę. VW znany z czarnych plastików zaprezentował nowoczesny, wesoły i bajerancki wystrój wnętrza. Nowoczesne, aluminiowe zegary z fantastycznym podświetleniem, aluminiowe wykończenia, kolorowa tapicerka. Nie ma co się rozpisywać, wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Z przodu znalazły się dwa kubełkowe fotele, które mogą współpracować z pięciopunktowymi pasami.
Iroc ma rozmiary porównywalne z Golfem lecz znacznie większy rozstaw osi, co z pewnością poprawi prowadzenie. VW to nie Pagani czy Lamborghini zatem w konstrukcji auta nie znajdziemy karbonu czy wyszukanych stopów aluminium. Prosta stalowa płyta podłogowa, taka jaką stosuje się we wszystkich kompaktach grupy VW. Z Golfa czy Audi A3 pochodzi niemal cała mechanika co zapewnia niezawodność i dobre osiągi.
Pod maską opisywanego tutaj prototypowego Iroc'a pracuje dwulitrowy, czterocylindrowy silnik o mocy 210 koni. Niby nic niezwykłego, a jednak nie. Motor wyposażono w podwójne doładowanie w którego skład wchodzi kompresor (doładowanie mechaniczne) oraz turbosprężarka. Takie rozwiązanie zapewnia płynny wzrost mocy, oraz dobre "odejście" przy każdych obrotach. Ponadto silnik wyposażono w bezpośredni wtrysk paliwa. Jak zapewnia producent 210-konna jednostka zapewnia dobre osiągi przy zużyciu benzyny porównywalnym z dieslem o podobnej mocy. Trzymamy za słowo.
Do przeniesienia napędu Volkswagen wykorzystał to, co ma najlepsze czyli dwusprzęgłową skrzynię DSG. Obecnie jest to bez dwóch zdań najlepsza półautomatyczna skrzynia świata, zapewnia nieprawdopodobnie szybką i płynną zmianę biegów. Prototypowy Iroc był napędzany tylko na przednią oś. Tuż po premierze prototypu VW zapowiadał, że w modelu produkcyjnym dostępnych będzie co najmniej kilka silników z obecnej gamy niemieckiego producenta. Może doczekamy się wersji R32?
Niestety jak na razie nie wiadomo kiedy ten niezwykle ciekawy prototyp trafi do produkcji masowej. Miejmy nadzieję, że przyszła wersja seryjna nie zostanie pozbawiona takich smaczków jak choćby zegary. Jeśli Iroc trafi do sprzedaży w takim kształcie jak opisywany model to z pewnością stanie się hitem wśród młodych ludzi, ale raczej nie w Polsce. My niestety będziemy musieli zadowolić się Golfami II i III sprowadzonymi z Niemiec.
Tekst: Piotr Talik / www.lambo.com.pl.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone