| Rocznik | 1988 |
| Typ | koncept |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V6 twin turbo |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 2849 cm3 |
| Moc | 680 KM |
| Moment obr. | 726 Nm |
| Napęd | 4 koła |
| Skrzynia biegów | manual, 6 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | 1360 kg |
| Długość | 4610 mm |
| Szerokość | 2020 mm |
| Wysokość | 1130 mm |
| Rozstaw osi | 2800 mm |
| R. kół p/t | 1735/1685 mm |
| Opony przód | 17'' |
| Opony tył | 17'' |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | ? s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 349 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Brabus E V12Od kiedy tylko w myślach miłośników czterech kółek zaczął wędrować absurdalny pomysł rozliczania limuzyn z ich prędkości maksymalnej, od wtedy zawsze z pierwszą pomocą spieszył Brabus. Firma trudniąca się od końca lat siedemdziesiątych tuningiem samochodów marki Mercedes-Benz już w 1996 roku wylansowała podwójnie doładowaną klasę E, która rozwijała prędkość 330 km/h. W roku 2003 nowa klasa E rozpędzała się już do 350 km/h, a w listopadzie 2006 roku Brabus Rocket bazujący na serii CLS osiągnął rekordowe 366 km/h. Tuner sprawił również, iż prędkości rzędu 330 km/h stały się codziennością nawet dla wielkiego Maybacha 57. Wszystkie te pojazdy łączył wspólny mianownik: podwójnie doładowane V12 w różnych wariacjach. W klasie E na rok 2009 jednostka ta rozwija już 800 KM! czytaj całość
Mercedes-Benz F400 CarvingUkład kierowniczy i hamulcowy oparty tylko na elektronice bez mechanicznych elementów? Koła pochylające się pod kątem do 20 stopni? Asymetryczny profil bieżnika opony i lampy schowane całkowicie pod maską? A do tego kosmiczny wygląd, V6 pod maską i dla jeszcze lepszego efektu brak przedniej szyby? Takie rzeczy to tylko w konceptach, które nie mają szans wejść do produkcji seryjnej. A wszystko powyższe na raz znajdziemy w F400 Mercedesa. czytaj całość
Audi S8W 1996 roku pojawiło się na rynku pierwsze Audi S8, łączące komfort i przestrzeń A8 ze sportowymi osiągami. Trzeba przyznać, że Niemcom udało się połączyć ogień i wodę. W roku 2005 specjaliści z Ingolstadt wypuścili drugą generację. Powinna być jeszcze lepsza od poprzedniczki i tak jest, a osiągi tej wielkiej limuzyny zawstydzą niejedno sportowe auto: 5,1 sekundy do setki i 250 km/h. Robi wrażenie? Powinno! czytaj całość
Oxia Palus to region na Marsie wyznaczany między innymi przez zerowe linie długości i szerokości geograficznej. Teren ten można z powodzeniem wybrać jako jeden z punktów startowych do wyznaczenia marsjańskich stref czasowych. Oxia w rozumieniu ziemskim to trzeci i ostatni koncept Peugeota z serii supersportowych coupe inspirowanych kosmicznymi obiektami, którą w 1984 roku zapoczątkował model Quasar a dwa lata później kontynuował model Proxima. Zgodnie z tak przyjętym wzorcem premiera Oxii miała miejsce w 1988 roku na rodzimej ziemi podczas salonu samochodowego w Paryżu a towarzyszyło jej chwytliwe hasło "ziemski debiut".
Złośliwi zapewne od razu zarzucą stylistom, że przez cztery lata nie zrobili praktycznie nic - na pierwszy rzut oka Oxia przypomina z przodu do złudzenia koncepcyjnego Quasara. Pozory jednak mylą, ta sama pozostała jedynie koncepcja a zmienił się praktycznie każdy szczegół. Całe nadwozie wykonano z włókien węglowych, kevlaru i żywic epoksydowych i osadzono na konstrukcji wykonanej z aluminium o strukturze plastra miodu. Najpiękniejsze widać jednak z najtrudniej dostępnej pozycji - z lotu ptaka. Krótka maska przechodzi od razu w ogromną, przeszkloną powierzchnię a na wysokości drzwi uformowano zgrabne wcięcie. Wąski tył zwieńczono potężną półką, wystającą daleko poza symboliczny, tylny zwis. Kąt nachylenia spoilera regulowany jest w zależności od prędkości.
Wnętrze przepełnione szarymi odcieniami węgla drzewnego ubarwiono błękitnymi obszyciami środkowego tunelu i foteli oraz aluminiowymi panelami w drzwiach pokrytych w procesie anodyzacji tą samą barwą. Supercoupe wyposażono w centralny komputer, który połączno z klimatyzacją, wysokiej klasy sprzętem audio z odtwarzaczem CD, telefonem oraz bazą danych podróży i pakietem nawigacyjnym, czyli wszystkim, co weszło do powszechnego użytku dopiero w XXI wieku. Co ciekawe skala prezentowanej mapy zmienia się w zależności od prędkości podróży - im szybciej ona przebiega tym większy obszar jest wyświetlany. Zasilenie klimatyzacji rozwiązano podobnie jak w koncepcie Proxima - system czerpał energię elektryczną z baterii słonecznych. W przypadku Oxii było to 18 komórek umieszczonych u podnóża przedniej szyby (Proxima miała ich aż 60, ale z tyłu na pokrywie silnika). Elektronice powierzono także regulację foteli i lusterek zawieszonych na wysokości oczu.
Dość stonowany wygląd i bajery, którymi otoczono kierowcę i pasażera to jedynie przykrywka tego, czym Oxia jest naprawdę. W pozycji centralnej pojazd skrywa 6-cylindową, 24-zaworową bestię, która przy 8,2 tysiącach obrotów na minutę dzięki dwóm turbosprężarkom osiąga szczyt swojej mocy - 680 koni mechanicznych! Na jeden KM przypadają dokładnie 2 kilogramy masy auta. Zaworami w każdym rzędzie cylindrów sterują podwójne wałki rozrządu a ich pracę reguluje system Bosch Motronic używający dwóch niezależnych komputerów. Na cztery koła przenoszony jest nie tylko cały potencjał silnika, ale i sterowanie (koła tylne skręcane są pod niewielkim kątem). Z silnikiem współpracuje 6-stopniowa przekładnia zgrana z hydraulicznym, dwudyskowym sprzęgłem a całości dopełniają mechanizmy różnicowe z przodu i z tyłu o ograniczonym poślizgu.
Pojaz wyposażono w elektroniczny system monitorujący temperaturę i ciśnienie w oponach. W razie wykrycia problemu system taki wyznaczał maksymalną prędkość, z którą można było dojechać do punktu naprawy. Do elektromagnetyzmu odwołano się przy okazji systemu zamykającego drzwi, dzięki któremu można je otwierać jednocześnie bądź osobno.
Do jazd testowych modelem Oxia zaproszono kilku dziennikarzy. Początkowe założenia producenta przewidywały rozpędzenie się do 300 km/h, ale z kierowcą testowym Michelina na pokładzie auto osiągnęło imponującą prędkość 349 km/h! Także jako wielce orientacyjną wartość należy uważać podawane przez Peugeota przyspieszenie do setki mające nie przekraczać 5 sekund.
Model Oxia obok Quasara i Proximy spoczął w muzeum koncernu w Sochaux.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone