| Rocznik | 2004 |
| Typ | supercoupe |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 4200 cm3 |
| Moc | 440 KM |
| Moment obr. | ? Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | manual, 6 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | 1150 kg |
| Długość | 4180 mm |
| Szerokość | 1990 mm |
| Wysokość | 1080 mm |
| Rozstaw osi | 2750 mm |
| R. kół p/t | 1540/1620 mm |
| Opony przód | 205/45 R 15 |
| Opony tył | 345/25 R 20 |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 3.9 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 300 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Symfonia cylindrówPierwszym, co przyciąga nasza uwagę w napotkanym samochodzie prawie zawsze jest wygląd. Nie można się temu dziwić. Wysiłkiem specjalistów od stylistyki producenci prześcigają się w innowacjach, nieustannie poprawiając to, co do niedawna zdawało się idealne. Istoty motoryzacji należy jednak szukać głębiej. Pod szczelnym płaszczem karoserii skrywa się to, od czego wszystko się zaczęło, to, co niezmiennie wzbudza dreszczyk emocji, serce każdego samochodu, jego silnik. czytaj całość
Ronart LightningOsoby zawiedzione faktem iż koncept roadstera Jaguak XK 180 z 1998 roku pozostał jedynie konceptem już rok później mogły nieco oddalić swe smutki za sprawą pojazdu o nazwie Ronart Lightning inspirowanego otwartym prototypem. Auto weszło do małoseryjnej produkcji w początku XXI wieku a jego ostatnia, spalinowa wersja wyszła w roku 2006. Na rok 2008 zapowiadana jest wariacja napędzana silnikami... elektrycznymi. Ich sumaryczna moc przekraczać ma okrągłe 700 KM. czytaj całość
Edo CaliforniaCalifornia to pierwsze "baby-Ferrari" XXI wieku, na które, podobnie jak na Dino sprzed kilku dekad, co mnie wyrozumiali wylali od razu wiadro pomyj. Dlaczego? Pojazd dysponuje mocą "tylko" 460 KM, a Ferrari stać powinno na znacznie więcej; California to najmniejszy i najtańszy model firmy, a tym samym nastawione na jeszcze większe spopularyzowanie marki, co może obniżyć jej status i w końcu nieszczęsny dach: Włosi słynący z dopieszczonych coupe i seksownych roadsterów ugięli się pod trendami i poszli w twardy, składany dach. Gdzie fantazja i szaleństwo? Wygląd pozostaje kwestią gustu, ale gdyby komuś doskwierał brak mocy droga jest prosta - tuning! Pierwsze na przeciw takim potrzebom wychodzi Edo Competition. czytaj całość
Prosimy nie regulować odbiorników ani nie przecierać oczu - to, co widzicie nie jest wynikiem zabawy w Photoshopie ani przywidzeniem. To jak najprawdziwszy samochód. Tyle tylko, że ma o połowę więcej kół niż teoretycznie mieć powinien...
Ferruccio Covini, włoski konstruktor i wynalazca już w 1974 roku wpadł na pomysł stworzenia sportowego pojazdu o trzech parach kół. Brak opon o odpowiednim profilu oraz kwestie zawieszenia spowodowały jednak porzucenie projektu na rzecz terenowego modelu T44 Soleado, który jako prototyp pojawił się w okolicach 1977 roku. W tym samym czasie na rynek trafił 6-kołowy Panther Six Cabrio a rok wcześniej na torach Formuły 1 pojawił się słynny Tyrell P34 z dwoma parami mniejszych kół z przodu. Kolejne dziesięciolecie i hydropneumatyczne zawieszenie pozwoliły powrócić do pierwotnego zamysłu Covini'ego. Trafił on niestety na kolejne przeszkody (w tym wysokie koszty) i musiał zostać ponownie odłożony. Następne lata przyniosły bardziej konwencjonalne modele marki: coupe B24 Turbocooler oraz T40 a od 1998 roku oferowane było coupe C36 Turbotronic.
Włoch podjął ostateczną próbę realizacji swoich pierwotnych planów na przełomie wieków. Jesienią 2002 roku światło dzienne po raz pierwszy ujrzał model C6W - sześciokołowiec Covini'ego (C - Covini, 6W - 6 wheels). W stworzeniu pojazdu pomagało między innymi Daewoo (testowanie prototypów), Momo (poduszki powietrzne), Pirelli (specjalne opony), Antera (felgi) oraz uczelnia Politecnico Di Milano (dopracowanie podwozia).
Co ma dawać dodatkowa para kół z przodu poza oczopląsem obserwatora? Lista zalet nie jest krótka a jej najważniejsze punkty to: lepsze trzymanie (w tym szybsze pokonywanie zakrętów niż auto czterokołowe), większy komfort jazdy, efektywniejsze hamowanie (cztery tarcze hamulcowe), mniejsze ryzyko wystąpienia aquaplaningu oraz większa strefa kontrolowanego zgniotu. Dwie pary kół z przodu umożliwiły obniżenie masy układu resorów, ale wymusiły także zastosowanie dodatkowych sprężyn i amortyzatorów, które w pierwszej kolejności zapewniać mają jeszcze lepszą przyczepność. Dodatkowe obręcze mogą także przydać się na wypadek przebicia opony - cały ciężar przejmuje wtedy na siebie sąsiednie koło.
Zgodnie z współczesnymi normami nadwozie auta zbudowano z włókien szklanych oraz węglowych i osadzono na stalowej, rurowej ramie. Przy każdym z kół pracuje układ hamulcowy marki Brembo wspomagany przez ABS od Bosha. Felgi z przodu mają średnicę tylko 15 cali (a odległość między ich środkami to 52 centymetry), z tyłu już 20. Układ kierowniczy oparto o elementy mechaniczne jak i elektrykę połączoną z zespołami hydraulicznymi.
Coupe napędzane jest silnikiem V8 prosto od Audi, który umieszczono centralnie i połączono z ręczną przekładnią o sześciu przełożeniach. Jednostka ta w podstawowej konfiguracji o własnych siłach rozwijała moc 380 koni mechanicznych. Seryjna wersja C6W, którą pokazano w 2004 roku w Genewie mogła pochwalić się już 440 KM. Osiągi ważącego niespełna 1200 kilogramów auta powinny zadowolić każdego: sprint do setki trwa mniej niż cztery sekundy a prędkość maksymalna sięga 300 km/h.
W roku 2005 na targach w Essen do coupe dołączył odkryty Spider a plany produkcyjne zakładały wypuszczanie co najmniej sześciu egzemplarzy rocznie z fabryki w Verbanii na samej północy Włoch. Nieoficjalnie chodziły także słuchy o modelu okrojonym do czterech kół. Takowy jednak jeszcze się nie pojawił a zainteresowanie samym C6W jest na tyle nikłe, że trudno cokolwiek o nim powiedzieć...
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone