| Rocznik | 2004 |
| Typ | supercoupe |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 4200 cm3 |
| Moc | 440 KM |
| Moment obr. | ? Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | manual, 6 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | 1150 kg |
| Długość | 4180 mm |
| Szerokość | 1990 mm |
| Wysokość | 1080 mm |
| Rozstaw osi | 2750 mm |
| R. kół p/t | 1540/1620 mm |
| Opony przód | 205/45 R 15 |
| Opony tył | 345/25 R 20 |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 3.9 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 300 km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
MTM R888Osiemset osiemdziesiąt osiem koni mechanicznych w Audi R8?! Takie rzeczy to tylko u tunerów. W tym przypadku w oddziale niemieckiego MTM ulokowanego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Samochód wart ponad 400 tysięcy dolarów powstał na specjalne zamówienie klienta z Europy, ale MTM nie widzi najmniejszego problemu w stworzeniu jego kolejnych egzemplarzy, o ile znajdzie się ktoś równie szalony i gotowy wyłożyć podobną sumę pieniędzy... czytaj całość
Edo Enzo XX EvolutionJeśli należysz do nielicznego grona nieszczęśliwych posiadaczy Ferrari Enzo, których potrzeb nie jest w stanie zaspokoić 660 mechanicznych, włoskich rumaków to tak naprawdę ze swoim marnym losem niewiele możesz zrobić. Jeśli jednak dodatkowo nie masz nic przeciwko uszczupleniu populacji 400 oryginalnych egzemplarzy Enzo o kolejny pozostaje ci ruszyć w pielgrzymkę do niemieckiego Ahlen. To właśnie tu od przełomu wieków XX i XXI działa prężnie Edo Competition, zakład tuningu najszybszych, najmocniejszych i najbardziej ekskluzywnych samochodów świata, któremu nie straszne żadne wyzwanie. W sezonie 2008/2009 tuner podchodził do tematu Enzo aż trzykrotnie, przełamując za każdym razem nowe granice. Ostatnim stadium tych wybryków mechaników było Enzo XX Evolution. czytaj całość
Rolls-Royce HyperionNajwiększe, włoskie studia nadwoziowe, działające prężnie do dnia dzisiejszego, narodziły się w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku. Były to bez wątpienia magiczne czasy, których uroku nie pochłonęła jeszcze produkcja masowa i w których tkwiło piękne rzemiosło indywidualnych nadwozi - najczystsza forma artystycznej ekspresji. Szlachetna działalność, której owocami mogli cieszyć się jedynie najbogatsi tego świata wygasła w połowie XX wieku, ale po pięćdziesięciu latach powraca z coraz większą częstotliwością, czego jednym z przykładów jest Hyperion zaprojektowany w Pininfarinie. czytaj całość
Prosimy nie regulować odbiorników ani nie przecierać oczu - to, co widzicie nie jest wynikiem zabawy w Photoshopie ani przywidzeniem. To jak najprawdziwszy samochód. Tyle tylko, że ma o połowę więcej kół niż teoretycznie mieć powinien...
Ferruccio Covini, włoski konstruktor i wynalazca już w 1974 roku wpadł na pomysł stworzenia sportowego pojazdu o trzech parach kół. Brak opon o odpowiednim profilu oraz kwestie zawieszenia spowodowały jednak porzucenie projektu na rzecz terenowego modelu T44 Soleado, który jako prototyp pojawił się w okolicach 1977 roku. W tym samym czasie na rynek trafił 6-kołowy Panther Six Cabrio a rok wcześniej na torach Formuły 1 pojawił się słynny Tyrell P34 z dwoma parami mniejszych kół z przodu. Kolejne dziesięciolecie i hydropneumatyczne zawieszenie pozwoliły powrócić do pierwotnego zamysłu Covini'ego. Trafił on niestety na kolejne przeszkody (w tym wysokie koszty) i musiał zostać ponownie odłożony. Następne lata przyniosły bardziej konwencjonalne modele marki: coupe B24 Turbocooler oraz T40 a od 1998 roku oferowane było coupe C36 Turbotronic.
Włoch podjął ostateczną próbę realizacji swoich pierwotnych planów na przełomie wieków. Jesienią 2002 roku światło dzienne po raz pierwszy ujrzał model C6W - sześciokołowiec Covini'ego (C - Covini, 6W - 6 wheels). W stworzeniu pojazdu pomagało między innymi Daewoo (testowanie prototypów), Momo (poduszki powietrzne), Pirelli (specjalne opony), Antera (felgi) oraz uczelnia Politecnico Di Milano (dopracowanie podwozia).
Co ma dawać dodatkowa para kół z przodu poza oczopląsem obserwatora? Lista zalet nie jest krótka a jej najważniejsze punkty to: lepsze trzymanie (w tym szybsze pokonywanie zakrętów niż auto czterokołowe), większy komfort jazdy, efektywniejsze hamowanie (cztery tarcze hamulcowe), mniejsze ryzyko wystąpienia aquaplaningu oraz większa strefa kontrolowanego zgniotu. Dwie pary kół z przodu umożliwiły obniżenie masy układu resorów, ale wymusiły także zastosowanie dodatkowych sprężyn i amortyzatorów, które w pierwszej kolejności zapewniać mają jeszcze lepszą przyczepność. Dodatkowe obręcze mogą także przydać się na wypadek przebicia opony - cały ciężar przejmuje wtedy na siebie sąsiednie koło.
Zgodnie z współczesnymi normami nadwozie auta zbudowano z włókien szklanych oraz węglowych i osadzono na stalowej, rurowej ramie. Przy każdym z kół pracuje układ hamulcowy marki Brembo wspomagany przez ABS od Bosha. Felgi z przodu mają średnicę tylko 15 cali (a odległość między ich środkami to 52 centymetry), z tyłu już 20. Układ kierowniczy oparto o elementy mechaniczne jak i elektrykę połączoną z zespołami hydraulicznymi.
Coupe napędzane jest silnikiem V8 prosto od Audi, który umieszczono centralnie i połączono z ręczną przekładnią o sześciu przełożeniach. Jednostka ta w podstawowej konfiguracji o własnych siłach rozwijała moc 380 koni mechanicznych. Seryjna wersja C6W, którą pokazano w 2004 roku w Genewie mogła pochwalić się już 440 KM. Osiągi ważącego niespełna 1200 kilogramów auta powinny zadowolić każdego: sprint do setki trwa mniej niż cztery sekundy a prędkość maksymalna sięga 300 km/h.
W roku 2005 na targach w Essen do coupe dołączył odkryty Spider a plany produkcyjne zakładały wypuszczanie co najmniej sześciu egzemplarzy rocznie z fabryki w Verbanii na samej północy Włoch. Nieoficjalnie chodziły także słuchy o modelu okrojonym do czterech kół. Takowy jednak jeszcze się nie pojawił a zainteresowanie samym C6W jest na tyle nikłe, że trudno cokolwiek o nim powiedzieć...
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa