| Rocznik | 2006 |
| Typ | koncept |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | R4 |
| Położenie | przód |
| Pojemność | 2399 cm3 |
| Moc | 160 KM |
| Moment obr. | 221 Nm |
| Napęd | ? |
| Skrzynia biegów | ? |
| WYMIARY | |
| Masa | ? kg |
| Długość | 4420 mm |
| Szerokość | 1796 mm |
| Wysokość | 1323 mm |
| Rozstaw osi | 2700 mm |
| R. kół p/t | ? mm |
| Opony przód | 245/35 R 20 |
| Opony tył | 245/35 R 20 |
| Zb. paliwa | ? l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | ? s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | ? km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Cadillac EvoqPod koniec XX wieku jedna z najstarszych, amerykańskich marek przeżywała pogłębiający się kryzys, schodząc w rejony, w których jej auta traktowano jako środki lokomocji dla babć czy dziadków. A przecież Cadillac'ki to jedne z najbardziej prestiżowych aut w USA. Zanim jednak wiek dwudziesty dobiegł końca w koncernie pojawiła się pierwsza jaskółka zwiastująca apetyczne zmiany - prototyp roadstera Evoq. czytaj całość
MTM R888Osiemset osiemdziesiąt osiem koni mechanicznych w Audi R8?! Takie rzeczy to tylko u tunerów. W tym przypadku w oddziale niemieckiego MTM ulokowanego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Samochód wart ponad 400 tysięcy dolarów powstał na specjalne zamówienie klienta z Europy, ale MTM nie widzi najmniejszego problemu w stworzeniu jego kolejnych egzemplarzy, o ile znajdzie się ktoś równie szalony i gotowy wyłożyć podobną sumę pieniędzy... czytaj całość
Spyker C8 LavioletteW roku 1906 pod marką Spyker ukazał się wyprzedzający swoje czasy wyścigowy model 60 HP, który powstał w dużej mierze dzięki wkładowi belgijskiego inżyniera Josepha Valentina Laviolette'a. Jako pierwszy samochód w historii dysponował napędem na cztery koła, hydraulicznymi hamulcami przy każdym z nich oraz 6-cylindrowym silnikiem. Holenderska firma, która za nim stała mimo znaczących osiągnięć upadła w latach dwudziestych a samą markę wskrzeszono dopiero prawie osiemdziesiąt lat później. Nie zapomniano jednak historii - w roku 2001 pokazano supercoupe C8 Laviolette nazwane na cześć genialnego konstruktora zasilającego szeregi firmy w pierwszych latach jej działalności. czytaj całość
Słowo "scion" z angielskiego oznacza "potomek", "fuse" można tłumaczyć jako "zapalnik". O czyjego potomka chodzi i kogo próbuje on wysadzić w powietrze? Pierwsza sprawa jest prosta - chodzi o twór Toyoty powołany do życia specjalnie z myślą o rynku USA. Pozostała kwestia już nie jest taka oczywista, ponieważ chodzi jedynie o koncept a ten już z definicji raczej nikomu nie zagraża, co najwyżej może być ostrzeżeniem dla innych producentów co do nowej konkurencji w najbliższej przyszłości. Konkurencji w jakiej kategorii wagowej? Coupe klasy średniej. Co by nie owijać dalej w bawełnę przejdźmy do rzeczy - oto Scion Fuse.
Zgodnie z krótką tradycją marki wypływającą bezpośrednio z pudełkowatych, miejskich aut poruszających się po japońskich miastach Fuse został wyciosany z prostopadłościanu bez zbytniego przejmowania się tym, że efekt końcowy pozostał dość bliski kształtom wyjściowym. Na szczęście w porównaniu ze wspomnianymi mieszczuchami jest tu dużo więcej załamań linii nadwozia pod kątem innym niż tylko prosty. Stylistyczna zewnętrzna masywność i ciężar zamienia się w środku auta w minimalizm, który można odebrać nawet jako przesadny. Środkowy tunel jest w zasadzie pusty, prawie cała szerokość deski rozdzielczej to pas z ciekłokrystalicznymi wyświetlaczami, których jeden umieszczono także w kierownicy eliminując niemal całkowicie tradycyjny zestaw analogowych wskaźników i przełączników. Osoby siedzące z tyłu pozbawiono przywileju spoglądania przez boczne szyby, których praktycznie nie ma. Obraz wnętrza dopełnia stonowane oświetlenie a komunikacja z urządzeniami pokładowymi odbywa się poprzez ekran dotykowy z intuicyjnie rozmieszczonymi i oznakowanymi przyciskami.
Za projekt nadwozia i wnętrza odpowiedzialni byli styliści z Calty Design Research Toyoty w Kalifornii, rozwojem projektu zajęła się grupa Advanced Product Strategy Team spod znaku Sciona a auto zbudowała firma Five Axis z Huntington Beach również z Kalifornii. Myślą przewodnią projektu było wyniesienie coupe w nowe rejony użyteczności i osiągów. To pierwsze reprezentują lampy mogące emitować światło w różnych kolorach, ekran LCD zintegrowany w znaku firmowym na przedzie oraz składane folete, które pozwalają na przekształcenie auta w pojemne kombi mieszczące tylko kierowcę. Poprzez złożenie fotela pasażera z przodu Fuse może przeobrazić się w małe kino dla dwojga bądź bezprzewodowe centrum dowodzenia, dzięki któremu będziemy utrzymywać kontakt ze znajomymi. Można wtedy także skorzystać między innymi z chłodnych napojów, nad których temperaturą czuwa pokładowy zestaw chłodzący. Walory użytkowe auta podnosi jeszcze wyżej wysuwana, łamana platforma ogonowa spełniająca rolę siedziska. Razem z nią odsłaniane są głośniki z tyłu, których obecność z pewnością doceni każdy miłośnik plenerowej imprezy z autem w tle.
To, co w autach coupe najbardziej interesuje pozostało niestety przykryte płaszczem tajemnicy - osiągi pojazu nie są znane.
Fuse mający swoje pierwsze publiczne wystąpienie na salonie samochodowym w Nowym Jorku w kwietniu 2006 roku był tylko ćwiczeniem pokazowym ludzi Sciona, mającym jeszcze bardziej nakreślić charakter marki oraz jej cele.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone