| Rocznik | 2005 |
| Typ | kit car |
| Cena | 45 000 $ |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V8 |
| Położenie | centralne |
| Pojemność | 5665 cm3 |
| Moc | 411 KM |
| Moment obr. | 542 Nm |
| Napęd | tył |
| Skrzynia biegów | manual, 5 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | 1077 kg |
| Długość | 4356 mm |
| Szerokość | 1890 mm |
| Wysokość | 1080 mm |
| Rozstaw osi | 2565 mm |
| R. kół p/t | 1537/1575 mm |
| Opony przód | 245/40 R 18 |
| Opony tył | 335/30 R 18 |
| Zb. paliwa | 68 l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 3.1 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | ? km/h |
| Śr. spalanie | ? l/100km |
Alfa Romeo B.A.T. 7Na początku lat pięćdziesiątych XX wieku Alfa Romeo zwróciła się do studia nadwoziowego Betrone z zadaniem zaprojektowania samochodu pozwalającego maksymalnie zmniejszyć opór stawiany przez powietrze przy większych prędkościach. Całe przedsięwzięcie określono mianem Berlinetta Aerodinamica Tecnica - Studium Aerodynamicznego Sedana. Drugim autem z serii był koncept B.A.T. 7, w którym udało się osiągnąc imponujący do dnia dzisiejszego współczynnik oporu powietrza sięgający zaledwie 0,19. czytaj całość
CMC M5Czy możliwe jest ożenienie silnika w seryjnym BMW M5 z dwiema turbinami umieszczonymi z tyłu, wyciśnięcie z tego połączenia ponad 800 KM i prawie 1000 Nm i zapanowanie nad tym przy pomocy seryjnej skrzyni biegów?! Amerykanie z niejakiego Currency Motor Cars twierdzą, że tak. Mało tego: jednocześnie wszem i wobec ogłaszają, że oto mamy do czynienia z najszybszą limuzyną świata - przeszło 385 km/h! Zobaczymy, uwierzymy... czytaj całość
Italdesign ColumbusW roku 1492 podczas pierwszej z czterech słynnych wypraw Krzysztof Kolumb dotarł do pierwszych skrawków nie znanego wówczas nowożytnej Europie kontynentu amerykańskiego. Dokładnie 500 lat później ku uczczeniu okrągłej rocznicy tego wydarzenia we włoskim Italdesign stworzono prototyp niezwykłego vana. Ogromny pojazd mierzący prawie sześć metrów długości otrzymał nazwisko odkrywcy a niezwykła bryła jego nadwozia do dnia dzisiejszego budzi skrajne uczucia. czytaj całość
Amerykańskie Factory Five Racing specjalizuje się od połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku w wytwarzaniu szerokiej gamy replik legendarnej Cobry opartych o mechanizmy i silniki Forda Mustanga. Na tym jednak ambicje założycieli "Piątki" się nie kończyły. Już w listopadzie 2003 roku firma pokazała pierwszy prototyp oryginalnego supercoupe GTM będącego połączeniem własnego doświadczenia z mechanizmami Corvette C5.
Pomysł na stworzenie własnego superauta zrodził się jeszcze w czasach, gdy założyciele FFR byli nastolatkami a obiekty ich fascynacji stanowiły auta spod znaku Ferrari. Całe przedsięwzięcie obarczone było sporym ryzykiem - w przeszłości takie firmy jak Tucker, Bricklin, DeLorean czy Vector próbując wprowadzić na rynek własne auta tej klasy poniosły fiasko. Czy jednak niepowodzenia innych mogły przeszkodzić w realizacji własnych marzeń? Oczywiście nie! Prace nad GTM trwały pięć lat. Włożono w nie całe pokłady pasji a efekt końcowy ma nie tylko wpadać w oko, ale także chwytać za serce. Czy jest tak rzeczywiście? To już kwestia gustu...
Z przodu zapewne niektórzy dostrzegą podobieństwo do Forda GT a w tylnym pasie ze światłami do Lamborghini Diablo czy też jego niedoszłego następcy, Canto. Majestatyczny profil to długie linie rysujące maskę oraz tył i niewielkie wzdęcie w miejscu kabiny pasażerskiej. W zależności od wybranych opcji GTM może być dodatkowo uzbrojone w karbonowy spoiler z przodu oraz potężne, tylne skrzydło. Pakiet aerodynamiczny dopełnia potężny dyfuzor, którego geometria także jest kwestią otwartą.
Nad technicznymi aspektami auta czuwali doświadczeni mechanicy i kierowcy wyścigowi. Kształty nadwozia osadzonego na stalowo-aluminiowej ramie dopieszczano w tunelu aerodynamicznym a oszczędne, eleganckie wnętrze zorientowano na dostarczenie jedynie niezbędnych informacji i nie odciąganie uwagi od najważniejszego - osiągów i możliwości auta. FFR może pochwalić się pojazdami należącymi do najbezpieczniejszych na świecie w kategorii replik i kit carów. W przypadku GTM wspomnieć należy o składanej kolumnie kierownicy, klatce bezpieczeństwa a także szybach czy lampach zatwierdzonych przez amerykański Departament Transportu.
Podstawowa wersja zakłada zamontowanie przed tylną osią silnika o pojemności 5,7 litrów i mocy 355 koni mechanicznych. Kolejna opcja to już serce Corvette C6 podrasowane do 411 KM. Na samym szczycie mamy 7-litrowe V8 o mocy 522 KM (póki co powstał tylko jeden taki egzemplarz). Wszystkie te jednostki pochodzą z serii LS Chevroleta z powodzeniem napędzającej model Corvette a na życzenie klienta FFR może podjąć się w miarę możliwości dopasowania podwozia do dowolnej, innej jednostki. Ważące jedynie nieco ponad tonę GTM odznacza się osiągami deklasującymi konkurencję: prędkość 60 mph (96,6 km/h) to kwestia 3 sekund, na rozpędzenie się do 100 mph (161 km/h) potrzeba tylko 6,6 sekund. Ćwierć mili (402 m) połykane jest w dokładnie 11 sekund z prędkością wylotu sięgającą 212 km/h. Wszystko to z silnikiem z Z06. Najsłabsza wersja na rozpędzenie się do 60 mph potrzebuje 3,5 sekundy a pokonanie ćwierć mili zajmuje jej 11,6 sekundy. Także hamulce pobrane z seryjnej Corvetty nie ustępują konkurencji: na zatrzymanie się od prędkości 70 mph (113 km/h) potrzeba tylko 50,6 metrów.
Silniki w GTM zgrano z ręczną przekładnią G50, półosiami i sprzęgłem pochodzącymi z Porsche 911 produkowanego w latach 1990-1998. Napęd przenoszony jest na tył. Podobnie jak w kwestii jednostek napędowych tak samo w kwestii skrzyni biegów możliwe są inne rozwiązania niż w pierwotnej konfiguracji. W tym przypadku takowych rozwiązań poszukuje już samo FFR, ale póki co nic konkretnego jeszcze nie ujawniono.
Supercoupe trafiło do sprzedaży w listopadzie 2005 roku po dwóch latach intensywnych testów i poprawek prowadzonych na dwóch, prototypowych egzemplarzach. Factory Five oferuje GTM jedynie jako kit car do samodzielnego składania. Jego cena to 20 tysięcy dolarów. W skład zestawu wchodzi kompletne podwozie z aluminiową ramą, kompletne nadwozie (z kompozytów) z elektronicznie sterowanymi szybami i wnętrze (w tym fotele bez pasów), wydech oraz pomniejsze elementy mechaniczne jak części zawieszenia i układu kierowniczego. Chcąc złożyć całe auto należy na własną rękę zakupić między innymi kompletne zawieszenie, hamulce, felgi i opony, zbiornik paliwa, silnik, lusterka, skrzynię biegów (jakieś 2,5-3 tysiące dolarów) oraz wszelkie niezbędne przewody, kable i pomniejsze elementy. Samo FFR oferuje między innymi wyczynowe felgi w cenie 2,5 tysiąca dolarów za zestaw, klimatyzację za 1350 "zielonych" i system podnoszenia przedniego zawieszenia za 200 dolarów.
Kwota, jaką pochłonie całe GTM wraz z częściami z Corvette C5 produkowanej w latach 1997-2004, skrzynią Porsche, kompletem kół i malowaniem szacowana jest na 35-45 tysięcy dolarów a czas potrzebny na złożenie wszystkiego do kupy to 250-300 godzin. W razie kłopotów można odwołać się do 600-stronicowej instrukcji, którą obok breloczków, koszulek, czapeczek i innych gadżetów można nabyć razem z zestawem do składania. Co jednak gdy dysponujemy gotówką, ale brak nam umiejętności? Factory Five w tej kwestii może pomóc jedynie pośrednio poprzez dostarczenie listy firm trudniących się w składaniu w całość tym podobnych konstrukcji - firma za żadną cenę nie oferuje kompletnego samochodu.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa