| Rocznik | 1998 |
| Typ | coupe |
| Cena | ? |
| SILNIK i NAPĘD | |
|---|---|
| Silnik | V6 |
| Położenie | przód |
| Pojemność | 2544 cm3 |
| Moc | 173 KM |
| Moment obr. | 224 Nm |
| Napęd | przód |
| Skrzynia biegów | manual, 5 st. |
| WYMIARY | |
| Masa | 1340 kg |
| Długość | 4700 mm |
| Szerokość | 1770 mm |
| Wysokość | 1320 mm |
| Rozstaw osi | 2705 mm |
| R. kół p/t | 1500/1490 mm |
| Opony przód | 215/60 R 15 |
| Opony tył | 215/60 R 15 |
| Zb. paliwa | 60 l |
| OSIĄGI | |
| 0-100 km/h | 8.5 s |
| 0-200 km/h | ? s |
| 0-300 km/h | ? s |
| V-max | 225 km/h |
| Śr. spalanie | 9.4 l/100km |
Rinspeed PrestoWspółczesne miasta stają się coraz bardziej zatłoczone, o swobodnej jeździe można zapomnieć, nie mówiąc już o parkowaniu. Żaden urbanista nie jest na tyle odważny aby wyburzyć kamienice, a na ich miejscu wybudować wielkie piętowe parkingi. Co nam zatem pozostaje? Według niektórych jedynym rozwiązaniem jest jazda Smartem, którego można łatwo zaparkować, nawet w poprzek miejsca dla normalnego auta, niemniej jednak samochód mieści w środku tylko dwie osoby. Co jeśli jest nas więcej? Z technologiczną odsieczą spieszy szwajcarska firma Rinspeed, znana z produkcji objechanych prototypów. czytaj całość
Rolls-Royce Phantom DropheadNowy kosztuje 370 tysięcy euro a lista zamówień jest wypełniona aż do 2010 roku. Gdyby jednak ktoś chciał go mieć od zaraz mógł wydać jakieś 1,6 miliona dolarów wspomagając przy okazji fundację walki z AIDS. Pokazano go już w 2003 roku jako koncept, ale na wersję produkcyjną różniącą się od niego detalami trzeba było czekać aż cztery lata. W nazwie ma "coupe" mimo, że jest kabrioletem a na wyposażeniu nie ma twardego dachu. Oto najdroższy i najbardziej luksusowy bezdachowiec świata - Rolls-Royce Phantom Drophead Coupe. czytaj całość
Maserati BoomerangBumerang jest znany ludzkości od około 20 tysięcy lat, a najstarszy jaki odnaleziono pochodzi z... Polski. Najbardziej znane są bumerangi używane przez australijskich Aborygenów, które przy umiejętnym rzucie powracają do rzucającego. Ale jaki to może mieć związek z motoryzacją? Prawie żaden, poza jednym szczegółem - w latach siedemdziesiątych bumerangiem nazwano wspólny koncept Maserati i ItalDesign, który jednak w żadnej mierze go nie przypominał, skłaniając się ku popularnym wówczas klinowatym kształtom... czytaj całość
Słynny, amerykański Ford Capri zadebiutował jeszcze w 1969 roku. Coupe będące dla wielu obiektem marzeń i porządania produkowane było w kolejnych, trzech generacjach do końca roku 1986. Sprzedano ponad 1,9 miliona egzemplarzy. Na jego godnego następcę trzeba było czekać ponad 10 lat.
Cougar powstawał w Europie a w testach prototypów uczestniczył między innymi Jackie Stewart, były kierowca Formuły 1 (trzykrotny mistrz świata). Samochód aż w jednej trzeciej oparto na podzespołach Mondeo, z którego pochodzi podwozie, zawieszenie, układ hamulcowy oraz silniki. Auto produkowano w zakładach w USA, w których wytwarzano Forda Probe oraz Mazdę RX-6. Probe zakończył żywot w momencie wejścia na rynek nowego coupe.
Nowy model miał swoją premierę na salonie w Genewie w 1998 roku i był trzecim seryjnym samochodem Forda ucieleśniającym nową ideę stylistyczną - New Edge Design. Pierwszy był model Ka a drugi inny kociak - małe coupe Puma. Zgodnie z nowym trendem Cougar otrzymał atrakcyjne nadwozie charakteryzujące się czystością formy i wyróżniającymi je pośród konkurencji kształtami świateł z przodu i z tyłu. Karoseria wykonana ze stopów aluminium w żadnym calu nie zdradzała pokrewieństwa z Mondeo. Zawieszenie z limuzyny klasy średniej zestrojono w coupe pod kątem agresywniejszej i dynamicznej jazdy bez poświęceń w sferze komfortu.
W samochodzie mierzącym aż 4,7 metra gługości znalazło się miejsce dla czterech, dorosłych osób, choć pasażerowie z ponadprzeciętnym wzrostem zajmujący miejsce na tylnej kanapie zmuszeni są uważać na bardzo nisko poprowadzoną płaszczyznę klapy bagażnika. Sam bagażnik to przestrzeń o objętości 350 litrów a po złożeniu tylnych siedzisk już 930. Deskę rozdzielczą i środkowy tunel pokryto miejscami aluminiowymi panelami a na kierownicy zamiast znaku firmowego Forda znalazł się emblemat z głową drapieżnego kuguara. Niestety całość połączono z tradycyjną, amerykańską niedbałością. Wyposażenie seryjne obejmowało między innymi zestaw czołowych i bocznych poduszek powietrznych, ABS, elektryczne sterowanie szyb i lusterek, klimatyzację i radio. W opcji odtwarzacz CD i kontrola trakcji.
Silnik w Cougarze umieszczono poprzecznie z przodu i współpracując z 5-stopniową, ręczną skrzynią biegów napędzał on najbliższe sobie koła. Na życzenie zamiast manualnej skrzyni można było otrzymać 4-stopniowy automat. Podstawową wesję silnikową stanowiła 16-zaworowa jednostka o pojemności dwóch litrów i mocy 131 KM, która w samochodzie tego formatu była delikatnie mówiąc nie wystarczająca. Dużo bardziej pasowało tu 2,5-litrowe V6 rozwijające moc 173 KM, choć chciałoby się mieć w tym miejscu coś z dwójką na przedzie w kategorii mocy. Z widlastą szóstką pod maską przyspieszało się do setki w 8,5 sekundy i rozpędzało do 225 km/h.
Na rynku USA Cougar występował tylko pod marką Mercury, którą powołano do życia w 1938 roku jako nieco bardziej luksusową edycję modeli Forda. W latach 1966-1997 produkowany był już Mercury Cougar, który był odpowiednikiem amerykańskiego Forda Thunderbirda. Nowy model o tej samej nazwie nie miał jednak już nic wspólnego z poprzednikiem (a nowy Ford Thunderbird pojawił się swoją drogą na rynku w 2001 roku, ale nie miał już swojego odpowiednika pod marką Mercury). Poza zwykłymi odmianami auta z silnikami znanymi z europejskiej wersji pojawił się także szereg edycji specjalnych, między innymi z okazji 35-lecia modelu. Ford zbudował także dwa prototypowe egzemplarze Cougar S z napędem na cztery koła i silnikiem o mocy 215 KM.
Cougar produkowany był przez spółkę Forda i Mazdy w amerykańskim Flat Rock w ilości kilkudziesięciu tysięcy egzemlparzy rocznie. W roku 2003 pojazd można było nabyć już tylko z drugiej ręki a w ofercie Forda nie pojawił się jego bezpośredni następca.
Tekst: Przemysław Rosołowski.© 2007-2010 AutoGEN.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone | Fotografia ślubna Warszawa