3... 2... 1... Start!

Jest sobota, dziesiątego marca 2007 roku. Późna, nocna godzina. A może bardzo wczesna, poranna? W słuchawkach The Knife i "Silent shout". Wstukuję w przeglądarce www.autogen.pl. Sekunda niepewności... Działa! Tak oto w nocnym mroku i aurze tajemniczości startuje strona AutoGen.pl, poświęcona w całości przede wszystkim najszybszym samochodom świata, prototypom, efektom najbardziej śmiałego tuningu, pojazdom budowanym specjalnie z myślą o pokonywaniu kolejnych barier prędkości oraz jako bonus programowi motoryzacyjnemu "Top Gear".

Intencją strony jest w głównej mierze skatalogowanie pojazdów mieszczących się w ramach zarysowanych akapit wyżej i zebranie informacji na ich temat w skondensowanej, ale wyczerpującej formie. Jej powstanie jest efektem zaszczepionej w dzieciństwie pasji do czterech kółek i fascynacji stale zaskakującą technologią oraz dążeniem człowieka do przełamywania kolejnych granic.

Startujemy skromnie, z opisanymi piętnastu modelami, ale dopiero jesteśmy u podnóża ciągle rosnącej góry, na którą sukcesywnie będziemy się wspinać. Prezentacje urozmaicać będą teksty o bardziej ogólnej tematyce. Strony uzupełni dział oddany w pełni brytyjskiemu programowi motoryzacyjnemu Top Gear, którego nikomu chyba przedstawiać nie trzeba. Jego głównym zadaniem będzie utrzymanie rozpiski niemal wszystkich odcinków porywającej tłumy serii. Z czasem wszystkiego będzie więcej. I więcej. I więcej. I nie zapominajmy o dynamicznym elemencie witryny, jakim jest forum dyskusyjne. Zapraszamy do rejestracji i czynnego w nim udziału.

Zapewne niektórzy zastanawiają się dlaczego akurat "AutoGen"? Za nazwą tą stoi kobieta i... to chyba wystarczy za wyjaśnienie, które w rzeczywistości byłoby zapewne wielce skomplikowane i czasochłonne, a w końcowej fazie zrozumiałe jedynie dla naznaczonych przez los wybrańców. Być może chodzi o geny odpowiadające za pociąg (cokolwiek miałoby to w tym przypadku znaczyć) do samochodów? A być może o zmotoryzowaną generację w ogólnym rozumieniu? Odpowiedź jest gdzieś tam... Na pewno.

Póki jeszcze nie świta i nie umarła ostatnia szansa na wyspanie się w ostatnim zdaniu zapraszam do eksploracji strony i jej regularnego odwiedzania w przyszłości! A teraz - dobranoc... Dzień dobry?

Przemysław "Ecnelis" Rosołowski, 10.03.2007.

Prezentacje